Język angielski charakteryzuje się łatwością tworzenia nowych słów. Nowe wyrazy powstają nieustannie. Jak w przypadku każdego naturalnego i żywego języka, determinowane jest to zmianami kulturowymi i cywilizacyjnymi; rozwojem techniki, zmianami zwyczajów itp.
Żyjemy w czasach komunikacji elektronicznej; dobie komputerów, telefonów komórkowych i wszelkich gadżetów elektronicznych. Wyraz typo (literówka, błąd typograficzny) najpierw funkcjonujący wśród użytkowników maszyn do pisania, następnie, użytkowników klawiatur komputerowych doczekał się swojego synonimu…
Jest nim wyraz thumbo.
Thumbo nie tylko graficznie, ale i znaczeniowo jest podobne do typo. Odnosi się jednak do literówki „popełnionej” na klawiaturze telefonu komórkowego, na której przeważnie pisze się kciukiem (kciukami).
Z pewnością jednymi z pierwszych źródeł zastosowania tego wyrazu na piśmie są następujące teksty (za Wordspy.com):
How do you get rid of „thumbos,” those cellphone message typos? Practice. And some handy tips.
—”Touch Type With Your Thumbs,” One News Page, March 17, 2010
Thumbo zostało również odnotowane w słowniku internetowym:
thumbo. A typographical error made while using thumbs only to text mesage [sic].
—”thumbo,” Urban Dictionary, October 3, 2009
O ile wyraz typo powstał jeszcze w XIX w. po skróceniu frazy typographical error, to thumbo już jest zrostem thumb + typo).
Wszystkim, jak i sobie życzę jak najmniej literówek wszelkiego typu! I tak, jak w przypadku staycation czekam na Wasze propozycje najlepszego tłumaczenia.

„Palcówka” chyba nie będzie najlepszym tłumaczeniem, nie? :) Mogą być nieco inne skojarzenia…
Przy takim tłumaczeniu rzeczywiście skojarzenia mogą pójść w niewłaściwą stronę… ;)
czy aby na pewno thumbo jest zrostem? ja bym powiedziała, ze raczej to słowo zostało utworzone na zasadzie analogii do skórconego słowa „typo” niz zrostu, no bo co tutaj sie zrosło? thumb + ? a przeciez słowo „thumbographical” jako takie nie istnieje
najprawdopodobniej jest to suffixation thumb + -o na bazie analogii :)
pewnie, ze slowo thumbographical nie istnieje, dlatego napisałem, że jest to zrost thumb + -o jako sufiks słowa typo (a ono nie powstało przez sufiksację lecz przez clipping). Z drugiej strony, rzeczywiście można twierdzić, że thumbo powstało w wyniku sufiksacji – dodanie bound morpheme -o. Niemniej z uwagi na to, że thumbo powstało na podstawie wyrazu typo jestem bardziej skłonny uznać je za zrost.
oczywiscie, ze typographical–> typo to clipping, czy też mutilation :)
z tym „-o” to różnie bywa, czasami jest to linking thematic vowel jak w typ-o-graphical czy w innych łacinskich/greckich ” compoundach” a czasami taki ot udziwniony affix jak w przypadku: jell-o, cheerio, czy rightio czy tez combo doczepiany na końcu w celach stylizacji lub uzyskania innego odcienia semantycznego
wg mnie, zapewne thumbo powstało na zasadzie analogii przez sufiksację thumb +o ale oczywiście całość etymologicznie sprowadza się do historii slowa typo
dla mnie jest to poprostu zwykła afiksacja, ale czy afiksacja jest zrostem? czy affixation to compounding? no przeciez nie! toż to dwa odzielne potężne procesy słowotwórcze :P
przyznam, ze osobiście nie lubię polskiego słowa „zrost” jest dla mnie zbyt dwuznaczne, kojarzy mi sie zarówno z blending-iem jak i compounding
dla mnie „affixation” to poprostu „affixation”
„blending” to „blending” ; „clipping” to „clipping”, „compounding” to „compounding”
w zrostach (compound-ach) „right-hand constituents” muszą mieć jaką „fizyczna” postać słowa, a nie samego dzwięku/ pojedynczego morfemu wiec -o nie może być częścia zrostu (compound-u)
the beauty of the english morphology ;-)
Wszystko ok. Zgadzam się jak najbardziej, ale w przypadku zrostu (rozumianego jako blend) może on się składać z morfemów, które nie są samodzielnie funkcjonującymi słowami. Z uwagi na związek ze słowem typo, dalej uważam, że leksem thumbo to blend, a nie rezultat afiksacji ;)
to ja poprosze o te przykłady blend-ów z niesamodzielnymi morfemami w jego „tylnej” części :D :P tylko cos innego niż -o :P
oto przykłady blendów, w których nawet żaden z morfemów nie funkcjonuje samodzielnie:
motel (motor + hotel) ani mo-, ani -tel nie są samodzielnymi wyrazami. Tak samo w tych przykładach:
brunch (breakfast + lunch)
smog (smoke + fog)
Warto też zauważyć, że blendy podobne są do clippingu (tylko, że wykorzystuje się co najmniej dwa rdzenie)
owszem, po „zblendowaniu” czastki słowa nie wystepuja samodzielnie ale pierwotnie to były „free-standing lexemes” a mnie chodziło o taki blend zeby zawierał rdzen i „coś niesamodzielnego” na doczepkę :P zeby można to było nazwac zrostem, i cos co by miało taki sam status morfologiczny jak to nieszczęsne -o o ktorym mowimy
nadal utrzymuje ze -o w „thumb-o”stało się suffixem i zostało doczepione do rdzenia droga afiksacji a u podstaw lezy analogia to „typo”
No tak, ale przecież, gdyby ten morfem nie byl odciety od innego słowa, to nie byłby to blend…Ok, jeżeli przyjmiemy, że thumbo powstalo jedynie w skutek stylizacji na typo, to jest to afiksacja… to tak żeby wyskoczyć z tego błędnego koła ;)
no własnie, wtedy nie byłby to blend, a tak jest afiksacja :P
no bo co tak niby mialo sie zrosnąć w „thumbo”? [thumb] + samo [ -o]?
a co do samego tłumaczenia to wydaje mi się, że „literówka” byłaby najlepszą opcja, no bo „palcówka” to tak jakoś… ten tego…. ;)
Nie no, literówka jest już cliche. Może po prostu „kciukówka”? ;)
kciukówka, fuj! fuj! Eeee! to słowo juz nie brzmi naturalnie :P
głowkujcie dalej :P
Jeśli „thumb” – „kciuk”,
to analogicznie „thumbo” – „kciuko” ;D