Język staroangielski to język, którym posługiwano się w Anglii między V a XI w. O ekspansji tego języka na Wyspach Brytyjskich pisałem ostatnio. Tym razem chcę przedstawić alfabet, jakim posługiwano się w owym czasie. Zobaczcie jak bardzo różnił się od tego, który jest obecnie w użyciu.
Język staroangielski zaczął funkcjonować w formie pisanej w VIII w. Większość tekstów zapisywano w jednym z czterech dialektów – w zachodniosaskim (obok mercyjskiego, northumbryjskiego i kentyjskiego).
Często (już od V w.) używano specjalnej odmiany alfabetu runicznego (Futhorc):

Inskrypcje w tym alfabecie znaleziono głównie na kamieniach i takich artefaktach, jak biżuteria czy też broń. Ocenia się, że mniej niż 200 przedmiotów tego typu dotrwało do współczesności.
Szacuje się, że od ok. VII w. alfabet runiczny był wypierany przez alfabet łaciński, przywieziony przez misjonarzy. Futhorc jednak odcisnął swój ślad na nowym alfabecie:

Do alfabetu łacińskiego przedostały się takie litery, jak thorn (Þ þ) i wynn (Ƿ ƿ). Odpowiedniki /θ/ /ð/ oraz /θ:/ (zobacz alfabet fonetyczny IPA). Później wprowadzono literę eth (Ð ð) jako modyfikację d. Normandzcy skrybowie wprowadzili także yogh (Ȝ ȝ) (forma litery g). Ligatury a-e (Æ æ) oraz o-e (Œ œ) zostały wprowadzone jako samodzielne litery.
W staroangielskich rękopisach posługiwano się także skrótami:

W roku 1011 pisarz Byrhtferð uporządkował alfabet i wyodrębnił 24 litery alfabetu łacińskiego i 5 dodatkowych liter angielskich:
A B C D E F G H I K L M N O P Q R S T V X Y Z & Ƿ Þ Ð Æ
Żeby zobaczyć staroangielski w praktyce proponuje spojrzeć na zabytek angielskiej literatury, tj. na prolog do “Beowulfa”:

Zagadnienia dotyczące alfabetu angielskiego i poszczególnych liter z pewnością poruszę w przyszłości bardziej szczegółowo. Celem tego tekstu była jedynie ogólna charakterystyka staroangielskiego zbioru liter.





{ 7 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
>”Zagadnienia dotyczące alfabetu angielskiego i poszczególnych liter z pewnością poruszę w przyszłości bardziej szczegółowo.”
O tak, szczegółowe omówienie liter z V wieku na pewno porwie to tłumy czytelników :))
Wystarczy kilku. Na tłumach mi nie zależy.
Jednego juz porwales, innymi sie nie przejmuj ;P
Wpis (jak i caly blog) ciekawy, czekam na wiecej.
Bardzo dziękuje :) czuję się usatysfakcjonowany :)
Ja mogę się tylko przyłączyć do przedmówców :) Tymczasem wracam do przeglądania reszty bloga (czemu ja tak późno go odkryłem?!) – bardzo ciekawego zresztą :)
Dzień dobry. Mam pytanie. Niedługo czeka mnie egzamin z języka staroangielskiego, mam specyficzną tabelę (deklinacji, koniugacji..) ale nie za bardzo wiem, na jakiej podstawie czasem rozszyfrować wyraz. Np. FYND(the enemies) – skąd wiemy, że to rodzaj męski.. przecież w tabelce nie ma takiej końcówek. Inny przykład -lif -sg. &pl. skąd wiemy, że liczba mnoga jest mocna??
Niestety w kwestii staroangielskiego niewiele pomogę, ale chyba na podstawie końcówki (a już zwłaszcza w mianowniku) raczej nie da się określić rodzaju.