Chyba każdy internauta zetknął się gdzieś z określeniem troll i nie chodzi mi tu o wielką, tępą kreaturę z maczugą. A może troll internetowy ma coś wspólnego z tą postacią z mitologii skandynawskiej?

Powszechnie trollem określa się w Internecie osobę, która zamieszcza prowokacyjne opinie, powoduje spory, a jej jedynym celem jest kłótnia sama w sobie. „Trollowanie” jest czynnością dość sprawnie rozpoznawaną przez wprawionych internautów, ale osoby mniej doświadczone mogą bardzo łatwo wplątać się w dyskusję z takim trollem — stają się jego (jej?) pożywką, wplątując się w zupełnie bezsensowny spór.

Skąd wzięło się to określenie? Porównując działalność internetowego trolla rzeczywiście można dostrzec pewną analogię do wyżej wspomnianej postaci mitologicznej. Za taką etymologią trolla przemawia także popularne traktowanie tego słowa jako skrótowca od słów: Terribly Rude Obnoxious Little Loser (Okropnie Niegrzeczny Wstrętny Mały Drań). Wszechobecna tendencja do akronimizacji i w tym przypadku przyczyniła się do kreatywności językowej użytkowników Sieci. Niemniej, historycznie troll internetowy nie ma bezpośredniego związku z trollem – postacią literacką.

W opisywanej sytuacji raczej należy odwołać się do czasownika ze współczesnej angielszczyzny – to troll. Nazywa on technikę wędkowania z poruszającej się łódki, polegającą na powolnym ciągnięciu haczyka z przynętą. Inaczej rzecz ujmując „trollowanie” polega na zarzucaniu przynęty na ofiarę.

Celowe podejmowanie działań, których celem jest sprowokowanie przeciwnika znane jest choćby ze sztuki wojennej. Określenie trolling było dość powszechne choćby w czasie działań wojennych w Wietnamie.

Wikipedia „twierdzi”, że trollowanie (jako określenie) pojawiło się w Internecie w latach osiemdziesiątych minionego stulecia. Podsumowując, troll zawdzięcza swoje istnienie amatorom wędkarstwa, bo jego działania polegają na wabieniu ofiary, która gdy już chwyci haczyk, to będzie hmm… ugotowana.