Osoby zgłębiające tajniki języka angielskiego bardzo często napotykają problem odnośnie tego, jak pisać nazwy przedmiotów szkolnych — małą czy wielką literą? Ten blog istnieje po to, aby rozwiewać wszelkie Wasze wątpliwości, więc zapraszam do lektury!
Coraz częściej słyszę pytanie, jak pisać nazwy przedmiotów szkolnych. Wcale mnie to nie dziwi, że wiele osób ma z tym kłopot. Można często natknąć się na zdania, teksty, zawierające nazwy przedmiotów szkolnych — raz są one pisane małą literą, innym razem wielką. Najbardziej zróżnicowanie to widać w Internecie. Niemniej należy pamiętać, że do wielu treści w Sieci należy podchodzić z dystansem. Nie bez powodu w końcu Internet nazywany jest śmietniskiem informacyjnym. Jednak bardziej niepokojące jest już to, że można natknąć się na zróżnicowany zapis przedmiotów w publikacjach drukowanych (tak też donoszą posiadacze przeróżnych słowników i podręczników).
Brak jednolitości w zapisie nazw przedmiotów szkolnych świadczy tylko o tym, że problem z tym mają także osoby anglojęzyczne.
Jakie są zasady?
Reguła jest bardzo prosta. Każdy, kto czytał mój tekst o zasadach używania wielkich liter w języku angielskim z pewnością wie, jak postępować z nazwami przedmiotów szkolnych. Niemniej wyeksplikuję tę regułę:
Nazwy przedmiotów szkolnych piszemy małą literą.
W zasadzie to tyle na ten temat, ale rozwieję pewne wątpliwości i niuanse. Nazwy przedmiotów nie są nazwami własnymi, więc nie ma powodu, żeby zapisywać je wielką literą. Postępujemy w końcu zgodnie z zasadami ortografii. Dlaczego traktować przedmioty szkolne jakoś inaczej, wyjątkowo? Nie dostrzegam takich powodów. Tak więc matematyka po angielsku to maths, geografia to geography, chemia to chemistry, informatyka to computer studies itd.
3 sytuacje, w których używa się wielkich liter
Tak, można mówić o przypadkach, w których przedmioty szkolne zapiszemy wielką literą, ale tak samo postąpimy z każdym innym wyrazem. Nie ma tu więc żadnych nadzwyczajnych zasad, które odnoszą się tylko do nazw przedmiotów szkolnych.
1. Z uwagi na to, że akronimy (skrótowce) najczęściej zapisujemy wielkimi literami, stąd takie przedmioty jak physical education i religious education, które zazwyczaj podawane są w postaci skrótowców, zapisujemy PE oraz RE, a nie pe* i re*.
2. Nazwy języków i narodowości zawsze pisze się wielką literą i dlatego takie przedmioty, jak: język polski, angielski, niemiecki itp. mają postać: Polish, English, German.
3. Ostatnia sytuacja, w której można użyć wielkiej litery w stosunku do każdego przedmiotu jest dość banalna i wynika tylko ze zwykłych reguł pisowni, ale mimo wszystko także ją przedstawię. Nie chcę nikogo obrazić tym, co napiszę, ale dla porządku metodologicznego muszę o tym wspomnieć. Już każdy użytkownik elementarza wie, że wyraz na początku zdania zapisywany jest wielką literą. Jeśli na początku zdania mamy przedmiot szkolny, to wtedy będzie zapisany wielką literą. Druga sprawa — często pojedyncze słowa zapisujemy wielką literą (w przypadku list, tabel itp.), stąd też przedmiot szkolny, niebędący częścią składową zdania (lub równoważnika) można zapisać wielką literą (np. w planie lekcji). Można więc napisać: History albo po prostu history. W przypadku nazw dwuwyrazowych można napisać: Computer Studies, Computer studies albo computer studies.
Powyżej przedstawiłem przypadki, w których można użyć wielkiej litery, ale — podkreślam — tak postąpimy z każdym innym słowem. Jeszcze ewentualnie można wspomnieć o tym, że przedmiot szkolny będzie zapisany wielką literą, jeśli jest częścią tytułu jakiejś publikacji. Jeszcze raz polecam tekst o zasadach używania wielkich liter w języku angielskim.
Podsumowanie
Nazwy przedmiotów szkolnych w języku angielskim piszemy małą literą. Wyjątkiem są skrótowce i nazwy języków. Co prawda można też dopuścić sytuację, w której mamy do czynienia ze specyficzną nazwą przedmiotu/kursu, która funkcjonuje jako nazwa własna, wtedy dopuszczalna jest pisownia wielką literą.
Mam nadzieję, że nie będziecie już mieli problemów z pisaniem omawianych tu wyrazów i nie dacie sobie wmówić, że np. w zdaniu I don’t like history popełniliście błąd.





{ 10 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
Zagadnienie chyba nie jest takie proste i oczywiste. Skąd bowiem uporczywe pisanie nazw kursów na wyższych uczelniach wielkimi literami? Wydawać by się mogło, że skoro nazwy przedmiotów szkolnych (“history”) piszemy małą literą i to jest właściwie dość oczywiste, to przedmioty uniwersyteckie też. A tu np. “History of Economic Thought”… i to na Berkeley. Na czym polega różnica? Masz jakiś pomysł?
Nie ma żadnej różnicy. Nazwy tych kursów mogą być pisane wielkimi literami, gdy nie występują w zdaniu. Pisałem o tym w tym wpisie. Co więcej, wynika to też z tradycji anglojęzycznej, gdzie wszelkie tytuły (książek, artykułów) pisze się wielkimi literami i jeśli owa History of Economic Thought pojawia się w zdaniu, to może wynikać z przywiązania do tej normy ortograficznej, aczkolwiek nie ma żadnego uzasadnienia, żeby przedmioty zapisywać wielką literą.
Stosowanie wielkich liter jest uzasadnione w przypadku nazw wydziałów, instytutów, ponieważ to są nazwy własne.
“Computer studies”? Pierwszy raz słyszę. Gdzie się używa tego określenia?
Gdzie się używa – nie wiem, w każdym razie w książkach rozmaitych się pojawia.
I pewnie jeszcze niejedno się pojawia. ;)
Tak sobie czytam od czasu do czasu bloga, ale teraz postanowiłem skomentować ze względu na ostatnie zdanie. Przypomniała mi się historia jeszcze z czasów liceów, gdzie w wypracowaniu umieściłem podobny zapis – I really like history, potem wyjaśniając dlaczego (więc IMO trudno byłoby pomylić jego sens). Po sprawdzeniu wypracowań zdanie było przekreślone, bo szanowna pani profesor uznała, że pisząc “history” miałem na myśli nie historię jako historię, ale jako przedmiot szkolny, więc powinienem napisać ten wyraz z wielkiej litery… Dowodem na poparcie tezy p. profesor były jej kserówki (pamiętające pewnie wojnę secesyjną), gdzie przedmioty szkolne miała wypisane z wielkiej litery. Pewnie dlatego, że były w rządku :P
W szkołach to w ogóle nieraz można się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Ja na przykład niedawno dowiedziałem się, że słówko/wyrażenie “shopping cart” w znaczeniu sklepowego wózka nie istnieje (ciekawe, co na to choćby amerykańskie sklepy internetowe); uświadomiono mnie też, że konsekwentne stosowanie amerykańskiej pisowni (np. color, favor, dialog, draft, math) skutkuje uznaniem każdego tak zapisanego słowa za błąd (chociaż polecenie mówiło, by napisać list do znajomego ze Stanów) i ostatecznie obniżeniem oceny, bo odsetek błędów zbyt duży, czy – uwaga, hit sezonu – lat jak np. 2012 nie można przeczytać jako “twenty twelve” (radiostacje brytyjskie, czy australijskie, których zdarza mi się słuchać, popierają mnie w tej kwestii).
Chwała Bogu, że są jeszcze takie miejsca, jak ten blog, dzięki którym człowiek się rozwija, a nie uwstecznia.
Przepraszam za tego posta, może moja wypowiedź jest nie na miejscu, ale cóż…
Teraz już wiem o co chodzi z tymi przedmiotami. Dzięki ! Świetny blog.
Szczerze mówiąc nie jestem przekonana do stwierdzenia, że nie ma powodu, żeby pisać nazwy przedmiotów wielką literą. Wszystko to kwestia tego jak się do sprawy podejdzie: czy mówimy o dziedzinie, którą dany przedmiot szkolny obejmuje (history, maths), czy przedmiot, tj. kurs w szkole (analogicznie do uniwersytetów), czyli zarówno dziedzinę jak i wszystkie inne aspekty tego kursu, np. sposób wykładania przez nauczyciela, etc (History, Maths).
Według mnie nazwa przedmiotu to *jest* do pewnego stopnia nazwą własną, tak jak wspomniane nazwy kursów uniwersytetckich i myślę to czy one są w zdaniu czy w rządku czy jakkolwiek inaczej nie ma tu znaczenia. Ciekawostka: na moim uniwerku na specjalizacji literaturoznawczej jest przedmiot który się nazywa Wiktoriańskie przeżycia religijne (z wielkiej litery nawet po polsku, mind you). Gdyby ktoś chciał napisać to z małej litery, ma oczywiście do tego prawo, ale można by odebrać wrażenie, że nie mówi o przedmiocie, tylko o przeżyciach jako takich.
Tak więc reasumując, przedmiot szkolny może być uznany za nazwę własną bądź dziedzinę nauki i tym samym może być zapisywany wielką bądź małą literą. Dziękuję.
W każdej szkole, w której byłam uczono nas, że przedmioty szkolne pisze się wielką literą. Nigdy bym nie pomyślała, że może być inaczej a tu taka zmiana. Teraz trudno będzie mi się przestawić na małe litery, w końcu przez te kilka lat utkwiło mi to w głowie. Ale dzisiaj wiem, że to nie jedyne błędne informacje jakich uczyli i nadal uczą w szkołach.