Blog po angielsku | Unleashed English

Po co pisać blog po angielsku?

Wpis w kategorii [ Bez kategorii ]

Zauważyłem, że stosunkowo dużą popularnością cieszy się pisanie blogów w języku angielskim. Dostrzegam trzy rodzaje tak prowadzonych dzienników internetowych.

Te pierwsze są (mają być) edukacyjne. Powstają specjalne serwisy, które zachęcają do pisania na ich łamach po angielsku. Taka forma autoekspresji ma służyć rozwijaniu umiejętności językowych; zgodnie z regułą, że “praktyka czyni mistrza”. Czy jednak rzeczywiście tak jest? Szczerze w to wątpię. Przede wszystkim dlatego, że nikt nie poprawia błędów popełnianych przez blogerów o niskiej kompetencji językowej. Być może czasami trafi się czytelnik, który podpowie, co poprawić, ale mam wrażenie, że większość czytelników takich blogów, to twórcy blogów o podobnej jakości. Skąd więc autorzy mają wiedzieć, co wymaga zmiany, nad czym popracować? Faktycznie, można poszerzyć swoje słownictwo, bo pisząc tekst w języku obcym niejednokrotnie trzeba zajrzeć do słownika. Jednak niewielu początkujących zdaje sobie sprawę, że nie w każdym kontekście można użyć wyrazu, który wydaje się być ekwiwalentem polskiego określenia. Co więcej, frazeologia angielska różni się od polskiej, nie wspominając już o składni. Koniec końców, przeglądając liczne takie blogi można odnieść wrażenie, że są one pisane po angielsku, ale to tylko wrażenie… W rezultacie teksty te są jedynie kalkami leksykalno-frazeologiczno-składniowymi. Wrażenie odnoszą nie tylko czytelnicy, ale i sami blogerzy – ale oni odnoszą wrażenie, że z każdym kolejnym wpisem podnoszą  swoją umiejętność posługiwania się językiem obcym.

Kolejny typ anglojęzycznych blogów, to już te “z prawdziwego zdarzenia”, tj. nie prowadzone w ramach serwisu edukacyjnego, ale pisane w popularnych serwisach blogowych (mam tu na myśli Blogger, Wordpress, itp.). Tu także można napotkać blogi pełne błędów (bo internauci zakładają je w celu praktykowania swojego angielskiego), ale są również blogi prowadzone w sposób profesjonalny. Autorzy posługują się angielskim, bo chcą dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Takie blogi są również często prowadzone pod własną domeną.

Trzeci rodzaj blogowania, to pisanie częściowo po angielsku. Polega ono głównie na używaniu języka angielskiego jedynie w tytule wpisu. Zjawisko to, zauważyłem, jest powszechne na blox.pl. Nie wiem jak jest w przypadku innych platform. Po co blogerzy stosują taką technikę? Chyba tylko dlatego, że liczą na to, że angielski tytuł przykuje uwagę większego grona czytelników aniżeli jego polska wersja. Czy tak jest rzeczywiście? Nie wiem…

Prowadzenie blogów zyskuje na popularności tak, jak nauka języka angielskiego. Dlaczego więc nie wykorzystać tych dwóch zjawisk? Dziennik internetowy po angielsku może nie tylko uczyć, ale także może okazać się przydatny w walce o wypłynięcie na powierzchnie blogowego oceanu.

Przeczytaj też:

  1. SMS po angielsku
  2. English – unleashed
  3. Europejski Dzień Języków
  4. Mistrzostwa Świata w Polsce w 2012 roku
  5. Englishmania w Chinach
Oceń ten wpis:
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading ... Loading ...
Popularność: 91 wyświetleń
Tagi: [ ]
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz lub umieścić trackback na swojej stronie. Jeżeli wpis spodobał Ci się, zostań stałym czytelnikiem!


10 komentarzy w “Po co pisać blog po angielsku?”

  • mad
    5 grudnia, 2009, 12:46

    jeszcze sa blogi polskich szafiarek , ktore czesc swojej notki tlumacza na angielski, co by ogladajacy z innych stron swiata, mogli cos zrozumiec :)

    Przy okazji dodam ze wczoraj odkrylam ten blog za pomaca gazety.pl i dodalam do ulubionych :) jesli mozna chcialabym podsunac pomysl na notki np. skad sie wzielo i jak uzywac “ain’t” i dlaczego przy opowiadaniu o czyms co sie robilo np. w dzicinstwie uzywa sie slowa ‘would’… np. “we would take a car and go for shopping” w tym sensie ze slowo would dziala dla mnie jak przypuszczenie a tu odnosi sie do prawdziwych wydazen w przeszlosci, albo co do ‘muffin top’ to jeszcze jest wyrazenie ‘cameltoe’ ;)

  • mrtom
    5 grudnia, 2009, 12:52

    @mad Dzięki za ciekawe podpowiedzi. Z pewnością poruszę niebawem wszystkie zaproponowane przez Ciebie zagadnienia. Miło mi, że blog Ci się spodobał. Zapraszam do regularnej lektury i oczywiście czekam na dalsze propozycje zagadnień (można wykorzystać widget umieszczony po prawej stronie).

  • ankabaranka
    5 grudnia, 2009, 14:45

    Pisalam kilka lat temu swojego bloga w dwoch jezykach (tlumaczac cala notke po polsku na angielski). Powod? Pisze kronike dla rodziny rozrzuconej po calym swiecie. Mlode pokolenie (siostrzenice i siostrzency) urodzeni w Stanach, w Niemczech lub Anglii zwykle mowi po polsku ale ma klopoty z czytaniem. Zarzucilam ta praktyke, poniewaz wstawianie notek w jednym jezyku jest juz wystarczajaco czasochlonne.Dzieci rodzenstwa musza, niestety, ograniczyc sie do ogladania zdjec.

  • ella
    5 grudnia, 2009, 15:17

    Trzeci typ, z tytułami angielskimi , nie ogranicza się tylko do blogów – bardzo popularne są opisy na GG właśnie w tym języku. Powód? Prawdopodobnie uważają, że jeżeli coś jest po angielsku, to super brzmi albo wygląda. Oczywiście w takich opisach bardzo często pojawiają się błędy wszelkiego rodzaju.

  • shhha
    6 grudnia, 2009, 12:38

    Angielski to bardzo popularny język. Ciężko znaleźć osobę, która nie zna go chociażby w stopniu komunikatywnym. A wrzuty na blogu w tym języku mają bardzo prostą przyczynę, moim zdaniem. Poprostu są nieprzetłumaczalne; przetłumaczone wzbudzają inne emocje. Każde pojedyncze słowo używane w konkretnym języku jest nacechowane emocjonalnie; w tej chwili najwyraźniejszy przykład widzę w rosyjskim odpowiedniku słowa “honor”. W słownikach jest, jednak nacechowane jest negatywnie dla Rosjan.

  • shhha
    6 grudnia, 2009, 13:24

    Zainteresowała mnie Twoja notka, a ze względu na to, że jestem (raczej ‘będę’) etnologiem, postanowiłam to sprawdzić dokładniej. Wyniki opublikuję na dniach na moim blogu. Zapraszam:)

  • mrtom
    6 grudnia, 2009, 13:27

    @shha Z pewnością będę zaglądał!

  • adbuzzer
    12 grudnia, 2009, 12:10

    Interesujący blog! Będę tu zaglądał, żeby sobie przypomnieć niektóre zagadnienia. Ja również prowadzę bloga po angielsku – trochę dla utrzymania sprawności w pisaniu po angielsku. Zapraszam na: adbuzzer.wordpress.com/

  • Tymek
    18 grudnia, 2009, 12:47

    Tomku!
    Bardzo interesujący post, faktycznie wielu ludzi pisze w swoim nie-ojczystym języku dla wprawy (to lepiej), albo dla wyglądania effing cool (to gorzej).
    Mam jednak wrażenie, że najbardziej interesująca (dla takich lingwistów, tłumaczy) byłaby lektura bloga napisanego np. po polsku i po angielsku naraz, tekst obok tekstu. Obecnie jeśli już jakiś blog prowadzony jest w dwu językach, to i tak oglądać można tylko jedną wersję naraz.
    Noszę się z takim pomysłem od jakiegoś czasu (i paskudnie się tu reklamuję:) ), jednak mam problem z formą – jak zrobić stronę tak, by np. w eresesie to dobrze wyglądało?
    Znasz jakiś tego typu blog, niekoniecznie w parze pl-eng? Albo może któryś z Komentatorów?
    Pozdrawiam!

  • mrtom
    19 grudnia, 2009, 23:32

    Niestety nie znam takiego blogu. Jeżeli ktoś zna, to proszę o link. Sam chętnie się temu przyjrzę.

Zostaw komentarz

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin