Kategoria: Słownictwo | Tagi:

O brytyjskim przesadzaniu

06-09-2010 · 2 komentarzy

Dzisiaj ponownie zapraszam Was do lektury wpisu Marty - korespondentki ze Zjednoczonego Królestwa. Tym razem możecie przeczytać o tym, jak to przecież flegmatyczni Anglicy są ekspresyjni w swoim sposobie mówienia.

Dziś o tym jak to Brytyjczycy lubią przesadzać z określeniami. Powszechnie wiadomo, że Brytyjczycy mają charakterystyczny sposób wyrażania swoich myśli i emocji. Najczęściej robią to przy pomocy podniesionej intonacji, wykrzykników, partykuł, hiperboli, przekleństw wszelkiego rodzaju i to w połączeniu niekiedy z aktorską mimiką twarzy i gestami (mam tu głównie na myśli tzw charakterystyczne brytyjskie rolling eyes z jednoczesnym cmoknięciem i podniesieniem podbródka) Brytyjczycy mają też tendencję do hiperbolizacji, przejaskrawiania, wyolbrzymiania tego co w naszym polskim odczuciu jest normalne, przeciętne i da się to wyraźnie odczuć w codziennych rozmowach. Amplifiers to ich broń językowa. Tym chcą wywrzeć na swoim rozmówcy wrażenie.

Słownictwo użyte w tym poście zebrałam na podstawie obserwacji mowy moich kolegów i koleżanek z pracy oraz ludzi z którymi mam kontakt na co dzień.

I tak więc brytyjskie kobiety często na widok całkiem przeciętnych (dla nas Polaków) rzeczy będą się zachwycać w następujący sposób:

Woooow! This is fab!”
“Isn’t it fabulous?”
Oh, my God! This is lovely!!!!”
Awwww, he is sooooo cute!”
“It’s gorgeous, babes!”
“It’s brill
Absolutely brilliant!!!”
Wonderful!!!”

Nauczycielki często zwracają się to uczniów:

“You’ve done fantastic job!!!”
“You’ve worked incredibly hard this week”
“I am really/very impressed”
“That’s a brilliant idea!”
Super-duper!”
“All right my angel/sunshine
“Come here gorgeous
“What’s the matter darling/petal?”
“Are you ok sweetheart?”
“Yes, my love

Dorośli zaś lubują się w różnego rodzaju przekleństwach o stopniowalnej mocy:

“It was dead boring”
Damn
! Dammit!
Leave that flipping thing!
Frigging
weather!
It’s fucking freezing in here!
I haven’t got a bloody clue!
You’ve done fuck all!

Utterly, completely, incredibly słyszy się również często w połączeniu z przymiotnikami i przysłówkami
Oprócz wyolbrzymień i wszelkiego rodzaju słownych “wzmacniaczy”, Brytyjczycy uwielbiają też używać spieszczeń typu: luv, my love , matey, mate, nawet w stosunku do osób im nieznanych. Nie zdziwmy się więc jeśli kelnerka w restauracji nazwie nas “luv” a w McDonsie usłyszymy sporo młodszego od nas sprzedawcę zwracającego się do nas “Cheers mate. Bliżsi nam Brytyjczycy mogą nas określić jako babe, babes, cockles.

Do innych nadmiernie używanych zwrotów / słów należą: “Absolutely!”, “Smashing!”, “You’re right?” zadawane komuś co parę minut, “Thank you” i “Cheers” wypowiadane po kilka razy do tej samej osoby.
I w sumie nie byłoby nic wielkiego w tym, że używają takich wzmacniających słów gdyby nie fakt, że aplikują je do całkiem przeciętnych sytuacji i tak: to że ktoś powie It’s fucking freezing nie oznacza koniecznie, że jest aż tak zimno albo kiedy dyrektorka powie na co piątkowym zebraniu You have worked incredibly well this week, można spokojnie przymknąć na to oko bo miniony tydzień nie był wcale inny (czytaj: lepszy) od pozostałych ;) a dziesięciolatek określony słowem “sweetheart” wcale nie nie musi być aż taki “sweet”. Dla Brytyjczyków wiele rzeczy jest po prostu gorgeous i fantastic i kropka! Taki sposób bycia. Tak bardzo różny od naszego powściągliwego polskiego stylu bycia i mówienia.

Czy to uprzejmość? Być może. Ale i tendencja do ubarwiania rzeczywistości słowami na pewno…

O autorce:

Anglistka i językoznawca oraz obserwatorka kultury brytyjskiej. Od 3 lat na emigracji w Walii. Zainteresowania: języki nowożytne, językoznawstwo (szczególnie morfologia, fonetyka, fonologia i semantyka), literatura językowa, metodyka nauczania języka angielskiego, kultura celtycka i skandynawska, internet, blogi.
Moj blog językowy: Laboratorium Słów i kulturowy Fish and Chips Stories. Piszę głownie dla siebie i znajomych z pewną dozą ironii i humoru i dosyc osobistym akcentem. Każda myśl i uwaga czytelnika będzie mile widziana. Pozdrawiam.

Koniecznie przeczytaj:

{ 2 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

fruzia Maj 20, 2011 o 14:58

W serialu Skins jest to bardzo podkreślone. Nie mogę się nie roześmiać jak słyszę super-duper :D.

Odpowiedz

Miron Wrzesień 20, 2011 o 06:36

Być może w ten sposób (mową) Brytyjczycy robią to, co południowcy (Włosi czy Hiszpanie) wykonują za pomocą ciała, żywo gestykulując. Po prostu herbaciarze mają ekspresywną mowę, a południowcy mowę ciała.
Co o tym sądzicie?

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!