W funkcjonalnej odmianie języka, którą można śmiało określić internetową akronim kk zastępuje zwrot OK. Dlaczego tak jest? Skąd wzięło się używanie kk w miejsce OK?

Tzw. język Internetu charakteryzuje się skrótowością, ekonomicznością zapisu. Dlaczego więc zamiast dwuliterowego OK używa się także dwuliterowego kk? W opisie języka w Internecie fascynujące jest to, że możemy wrócić do samych początków — raj dla etymologów!

Żeby zrozumieć, skąd wziął się skrótowiec kk w funkcji OK, trzeba cofnąć się do lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia.

Anglojęzyczni internauci wyrażając aprobatę dla słów swoich rozmówców (na czatach czy w komunikatorach) reagowali tak samo, jak w tradycyjnej rozmowie twarzą w twarz — wyrażeniem okay cool!

Pisano więc ok, cool! Pamiętajmy jednak, że w komunikacji synchronicznej od zawsze priorytetem jest czas tworzenia (i odbierania) wypowiedzi. Zaczęto więc stosować kolokwialne kay, cool! i pisano k cool!

Jednocześnie, wraz z ekonomizacją zapisu rozwijało się eksperymentowanie z fonetyką — grafizacją wymowy. Z cool szybko zrobiło się kewl i stąd k kewl!

Do repertuaru licznych akronimów (lol, asl itd.) doszedł więc kolejny: kk. Jak wszystkie zjawiska językowe, tak i ten twór szybko rozprzestrzenił się w polskojęzycznej wiosce (globalnej).

Ot, cała tajemnica internetowego kk. Na koniec warto jeszcze uściślić, że kk to nie tyle OK, co raczej OK, cool.