Kategoria: Bez kategorii | Tagi:

Język angielski – Vademecum

26-11-2010 · 6 komentarzy

W dzisiejszym wpisie przedstawiam Wam nową, niezwykle ciekawą i przydatną, pozycję wydawniczą. Książka, którą mam zamiar opisać, jestem pewien, przypadnie do gustu osobom uczącym się języka angielskiego. Jest ona kopalnią wiedzy dla osób początkujących, maturzystów, a także bardziej zaawansowanych pasjonatów angielszczyzny.

W tym roku, nakładem wydawnictwa TELBIT, ukazała się publikacja Język angielski – Vademecum. Dzięki uprzejmości przedstawiciela wydawnictwa otrzymałem ją, a że – nie ukrywam – bardzo mi się spodobała, postanowiłem podzielić się z Wami swoimi wrażeniami.

Pierwsze wrażenie

Już na pierwszy rzut oka widać, że vademecum zostało wydane bardzo przyzwoicie: twarda okładka oraz wkład (tj. strony), który został, jak mi się wydaje, nie tylko sklejony, ale i zszyty. Takie wykonanie sprawia, że książka na pewno nie rozpadnie się po wielokrotnym wertowaniu jej zawartości. Jakość papieru także nie budzi zastrzeżeń;  jest on tylko delikatnie błyszczący, co zapewnia komfort czytania. Fakturą przypomina kartki w porządnej encyklopedii.

A co w środku?

Teraz przejdźmy do zawartości merytorycznej książki. Powyższa analogia jakości papieru do tej encyklopedycznej nie jest przypadkowa. Vademecum ma także strukturę organizacji materiału podobną do encyklopedii, słownika. W porządku alfabetycznym ułożone są zagadnienia z zakresu gramatyki i słownictwa. Na końcu natomiast znajduje się obszerny dodatek dla maturzystów.

W części encyklopedycznej, jak już napisałem, znajdują się zagadnienia z zakresu gramatyki i słownictwa. Autorzy każdemu zagadnieniu poświęcają sporo uwagi. Każdy wpis zajmuje średnio dwie strony (bywa, że nieco mniej niż dwie, ale i zdarza się, że więcej). Być może nie zawsze wyczerpują temat do maksimum, ale z pewnością to, co istotne i najważniejsze umieszczają w swoich definicjach. Jeśli chodzi o zagadnienia związane ze słownictwem, to autorzy przyjmują metodę porównawczą (podobnie jak w tym blogu) i zestawiają ze sobą słowa, które mogą być ze sobą mylone. Następnie wyłuszczają różnice pomiędzy nimi. I tak dla przykładu książkę otwiera zagadnienie: About czy around. Inne przypadkowo wybrane tematy to: displace czy misplace, enklityka – wyraz bez akcentu, forma podstawowa czasownika, pytania, such czy so i wiele, wiele więcej.

W części drugiej, czyli Niezbędniku maturzysty znajdujemy zasady przyznawania punktów podczas egzaminu dojrzałości, przykładowe zestawy do matury ustnej i pisemnej, wraz ze szczegółowym omówieniem i propozycjami odpowiedzi, rozwiązań. Autorzy opracowali także słowniczek zwrotów przydatnych podczas rozmów sterowanych i opisywania ilustracji. Warto także zwrócić uwagę, że dodatek ten skierowany jest zarówno do abiturientów na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym.

Na końcu vademecum znajduje się indeks, który jeszcze bardziej usprawnia poruszanie się po  i tak przejrzyście skomponowanym kompendium.

Ciekawym rozwiązaniem, ułatwiającym życie maturzystom, jest zastosowanie oznaczeń przy każdym haśle w części encyklopedycznej: jedna gwiazdka oznacza, że materiał obowiązuje na maturze podstawowej i rozszerzonej, dwie – tylko na maturze rozszerzonej, trzy – wykracza poza program.

Autorzy kończą wstęp słowami: “Posiadanie tej książki to już połowa sukcesu, druga – to zdobycie wiedzy w niej zawartej!” Do tego typu sloganów, jak pewnie większość z Was, podchodzę z dystansem. W tym przypadku na początku też nie było inaczej. Jednak po zapoznaniu się z vademecum stwierdzam, że hasło to jest prawdziwe. Z czystym sumieniem mogę polecić tę publikację wszystkim – bez względu na poziom zaawansowania językowego. Szczególną uwagę tej książce powinni poświęcić maturzyści – to doskonałe źródło wiedzy nie tylko językowej, ale i tej metajęzykowej (na temat wymogów egzaminacyjnych). Przejrzysty układ, estetyczny wygląd oraz przystępna forma sprawią, że wiadomości bardzo szybko trafią do Waszych głów.

Pewnie możecie zadawać sobie pytanie, dlaczego nie piszę o wadach. Ktoś może jest nawet gotów uznać, że czerpię jakieś korzyści ze sprzedaży tej książki (np. biorę udział w programie afiliacyjnym). Tak nie jest, jedyna korzyść, to egzemplarz vademecum na mojej półce. A wady? Naprawdę starałem się jakieś znaleźć. To może chociaż cena? Cena, jak za tak bogatą merytorycznie oraz ładnie i solidnie wydaną książkę, też wcale nie jest wygórowana – w sklepach internetowych Język angielski – Vademecum można kupić za ok. 75 zł.

Koniecznie przeczytaj:

  • A czy ty jesteś OK?
    Język angielski w dzisiejszych czasach jest bardzo modny. Do wielu języków trafiają...
  • Cleft sentences
    Dzisiaj chciałbym Was zaprosić do lektury wpisu, napisanego przez stałego czytelnika Unleashed...
  • Google tłumacz wariuje
    Dość przypadkowo przeprowadziłem pewien test, który wskazuje na to, że maszyna tłumacząca...
  • Składnia angielska vs. polska
    Jedną z propozycji zagadnienia, które mógłbym poruszyć była charakterystyka składni angielskiej i...

{ 6 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

Ja Listopad 26, 2010 o 09:38

Mam wrażenie, że jest to odkurzona “Encyklopedia języka angielskiego” wydana w 2003r. przez tych samych autorów (jeden jest nowy). Może to jakieś połączenie ze “Sztuką unikania błędów” tego samego autora. Nowe wydawnictwo, nowa okładka i uzupełnienie pod maturzystów to chyba niezły zabieg marketingowy :)

Odpowiedz

mrtom Listopad 26, 2010 o 20:01

Nie mogę się odnieść, ponieważ nie znam książek, które wymieniasz. W każdym razie dzięki za komentarz!

Odpowiedz

T.R. Listopad 26, 2010 o 19:29

Myślę, że po zakupie Murphy’iego (EGIU), czas zastanowić się nad tą pozycją. :)

Odpowiedz

Piotr Listopad 26, 2010 o 23:27

Ja się przygotowuję z repetytoriów Pons/LektorKlett, polecam zwłaszcza repetytorium leksykalne, w którym zawarto kilka tysięcy słówek – brytyjskich i amerykańskich (oznaczono które są przez kogo używane), pogrupowane w kilkadziesiąt kategorii.

Odpowiedz

Michał Lipiec 1, 2011 o 17:12

Jak wygląda przydatność tej książki do FCE?

Odpowiedz

Michał Lipiec 2, 2011 o 13:06

Jak wygląda przydatnoś tej książki do egzaminu FCE?

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!