Kategoria: Słownictwo | Tagi:  

In your face i takiego wała…

08-10-2010 · 22 komentarzy

Jeden z czytelników poprosił mnie o rozwianie jego wątpliwości co do znaczenia frazy “in your face“. Już na samym początku zwracam uwagę na fakt, aby nie utożsamiać jej z innymi wariantami, np. “in the face”.

Zacznę więc od początku. Czerpiąc z wiedzy zawartej w słownikach dowiadujemy się, że wyrażenie “in your face” datowane jest na lata siedemdziesiąte XX w. Początkowo stosowali je dziennikarze sportowi, relacjonujący mecze koszykówki. Jedno z pierwszych użyć tego zwrotu można znaleźć w powieści Charlesa Rosena “a Mile Above the Rim” z 1976 roku:

‘Stuffed!’ shouted the taller boy. ‘Doobie got himself stuffed!… In yo’ face, Doobie!’

Z powyższego przykładu wynika, że jest to wyraziste i agresywne wykrzyknienie wyrażające pogardę.  W latach osiemdziesiątych zwrot “in your face” wyszedł poza sferę sportu; koszykówki.

Kolejny przykład użycia tej frazy w takim znaczeniu jak wyżej odnajdujemy w Urbandictionary.com:

“OHHHH IN YOUR FACE NIGGA, IN YOUR FACE!”

Generalizując można powiedzieć, że “in your face!” to wyraz pogardy i braku szacunku dla przeciwnika w jakiejkolwiek rywalizacji.  Można za właściwe uznać takie propozycje tłumaczenia, jak: “po moim trupie!”, “uwidzisz jak świnia niebo!”, “ja ci dam!”. Od siebie dorzucę jeszcze “takiego (wała)!”.

Fraza ta na tyle się zadomowiła w języku angielskim, że zaczęła funkcjonować także jako przymiotnik. In your face lub in-your-face to tyle, co “bezkompromisowy”, “bezpardonowy”, “wyzywający”.

Koniecznie przeczytaj:

{ 22 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

Jurgi Październik 8, 2010 o 12:02

Dziwna ta nowa czcionka. Rozmazana, niewyraźna i źle się czyta. W pierwszej chwili myślałem nawet, że tekst jest wstawiony jako przeskalowany obrazek, ale nie.

Odpowiedz

mrtom Październik 9, 2010 o 00:16

No masz rację. Wydaje się, że jest z nią coś nie tak w firefoxie. Zmieniłem czcionkę, mam nadzieję, że teraz będzie lepiej.

Odpowiedz

great o'rety Październik 13, 2010 o 08:32

nie chce sie czepiac ale “uwidzisz” to chyba brzydki rusycyzm :/, mysle, ze w okolicznosciach “smolenskich” powinnismy sie ich szczegolnie wystrzegac

Odpowiedz

mrtom Październik 13, 2010 o 12:29

No to co, że rusycyzm? A czy w języku potocznym nie może funkcjonować? A co do okoliczności “smoleńskich” to jak sądzę jest to żart.. choć nie wiadomo, bo może jesteś “prawdziwym” Polakiem…

Odpowiedz

Tomasz Październik 31, 2010 o 17:42

Jako twórca tej strony chyba powinieneś wystrzegać się takich bezsensownych kłótni i ekspozycji swoich poglądów politycznych, nie sądzisz? Nie wspomnę już o szacunku do odwiedzających..

A słowo “uwidzieć” to tak, rusycyzm, to tego nieobecny już w mowie potocznej, praktycznie nieużywany. Jakby ktoś do mnie tak powiedział, to bym go chyba wyśmiał. Niezbyt to trafne tłumaczenie “In your face”…

Pozdrawiam i trochę refleksji życzę ;|

Odpowiedz

mrtom Październik 31, 2010 o 19:48

Ja tu żadnej kłótni nie widzę, a poza tym moja odpowiedź była tzw. ironią. Zgadzam się, emanują z niej moje poglądy polityczne, ale powiedz mi dlaczego mam ich nie wyrażać? Czyżbyś był zwolennikiem tej frakcji, która chce cenzurować, libertariański z założenia, Internet? Jeżeli komuś one przeszkadzają w czytaniu tego blogu tylko dlatego, że inaczej zapatruje się na kwestie polityczne, to nie musi tu zaglądać.

Nie przeczę, że uwidzieć jest rusycyzmem. Jednak mówienie o tym, że jakieś słowo jest nieobecne w mowie potocznej, to już “semantyczne nadużycie”. Słowa tego użył czytelnik, który napisał do mnie w sprawie zwrotu “in your face”, więc jak widzisz to słowo funkcjonuje w języku. Poza tym wpisz je sobie w Google, a wyniki wyszukiwania niech posłużą za korpus językowy.
A to jak kto zareaguje na dany wyraz to już nieco inna sprawa.

Także pozdrawiam – serdecznie! Twój komentarz skłonił mnie do refleksji… w lustrze…

Odpowiedz

cashca Listopad 1, 2010 o 00:32

Akurat argument o stosowności unikania rusycyzmów w związku z aferą smoleńską był tak bzdurny, że moim zdaniem mrtom zareagował na niego prawidłowo :)
Ja natomiast od siebie dodam dwie kwestie. Po pierwsze żyję w Polsce od urodzenia i niefortunny rusycyzm jest dla mnie w ogóle nie zrozumiały, w związku z tym cała fraza „uwidzisz jak świnia niebo!” wydaje się mocno wydumana. Dowód – wpisz wyrażenie w cudzysłowie w Google, wtedy zostanie wyszukane dokładnie jako całe wyrażenie – oprócz Twojego bloga występuje ono, przynajmniej w momencie sprawdzania przeze mnie, na JEDNEJ stronie…
Druga kwestia – jeżeli już mamy się czepiać jakiejś poprawności politycznej czy innego rodzaju, to mi osobiście bardzo nie podoba się cytat z urbandictionary „OHHHH IN YOUR FACE NIGGA, IN YOUR FACE!”. Nigga jest wyrazem obraźliwym i można to podciągnąć pod zagrania rasistowskie. Cytat ten jest tak skrajnie trywialny w swojej konstrukcji, że nie uzupełnia wpisu właściwie o nic – równie dobrze mógłbyś napisać “ohhh in your face you moron” czy “…son of a bitch”. Po co bawić się w czarnuchów, pedałów i Bóg wie co jeszcze żeby tylko wyrazić znaczeniu zgoła innego wyrażenia?

Odpowiedz

mrtom Listopad 1, 2010 o 00:48

Jeżeli chodzi o mnie, to ta fraza nie wydaje mi się wcale jakaś wydumana. Co więcej jest znanym mi związkiem wyrazowym.

Cytat rzeczywiście zawiera to nieeleganckie słowo, ale jest to cytat ze źródła. Gdybym chciał być super poprawny politycznie, to słowo to zastąpiłbym innym, ale wtedy pewnie ktoś zarzuciłby mi manipulację. Ponadto ja do wszelkich tego typu cytatów podchodzę bez emocji, jak do ilustracji językowych. Przeczytanie tego w publikacji drukowanej też by na mnie nie zrobiło wrażenia. Ewentualne zażalenia proszę kierować do administratorów urbandictionary ;)

caschca Listopad 1, 2010 o 09:13

Wprawdzie nie przeczytalem wszystkich komentarzy na tym blogu od deski do deski, ale jak do tej pory jeszcze nie zauwazylem, zebys przyjal z pokora jakakolwiek konstruktywna krytyke (pomijam poprawianie literowek etc.). Za kazdym razem masz cos do powiedzenia, mimo, ze w tym momencie sam sobie zaczynasz zaprzeczac. Oskarzony o uzywanie “osobliwego” sformulowania piszesz “Poza tym wpisz je sobie w Google, a wyniki wyszukiwania niech posłużą za korpus językowy.”. To tez postanowilem zrobic, tyle ze z cala fraza – i wyszlo na to, ze jest to wyrazenie kompletnie “z kosmosu”, ktorego nasz korpus google’owy w ogole nie zna. Twoj komentarz? “ta fraza nie wydaje mi sie wcale jakas wydumana”. Rece opadaja.

Sathish @ TechieMania Październik 24, 2010 o 17:30

Hi This is my visit here and I must say that you are doing a good job. Its really amazing to see that you are having a PR of 5. Congrats and Keep rocking.

Odpowiedz

mrtom Październik 24, 2010 o 17:45

Thanks for revisitng! I try my best. Anyway, I wonder if you liked the content which seems to be the main reason for the PR of 5 ;)

Odpowiedz

cashca Listopad 1, 2010 o 15:59

Niesamowite, dalej wymyslasz argumenty :)
W pierwszym zdaniu tego wpisu czytamy “Jeden z czytelników poprosił mnie o rozwianie jego wątpliwości co do znaczenia frazy „in your face„.” po czym z komentarza dowiadujemy sie, ze “Przede wszystkim to tłumaczenie nie jest najważniejszą kwestią w tym wpisie.”. Pozostale tlumaczenia tez wydaja sie ze soba baaaardzo luzno powiazane (“po moim trupie” to mniej wiecej “nigdy w zyciu”, tymczasem “ja ci dam” roznie w zaleznosci od kontekstu, np. “zemszcze sie”).
To, ze Tobie cos sie “wydaje”, nawet jezeli w “obszarze Twoich zainteresowan” leza tak szczytne dziedziny nauki jak “semantyka kognitywna” nie oznacza od razu, ze przecietny Polak zrozumie uzyte przez Ciebie wyrazenie. Ja osobiscie nigdy w zyciu bym publicznie na blogu nie napisal, ze tlumaczeniem angielskiego “cheesy joke” moze byc “suchar”. Bo owszem, w niektorych srodowiskach, w ktorych sie obracam slowo to jest uzywane bardzo czesto, ale sa tez ludzie, ktorzy patrza na mnie z szeroko wybaluszonymi oczami i zastanawiaja sie, dlaczego w srodku rozmowy wyskakuje z produktem spozywczym. Uzyj czasem troche wyobrazni i poszukuj tlumaczen UNIWERSALNYCH, rozumianych przez wszystkich, a nie wyklocasz sie przez kolejne 5 komentarzy. Zdazyles juz sobie 2 razy zaprzeczyc, a w ostatnim komentarzach nie potrafisz nawet powolac sie na zadne zrodla, tylko piszesz o tym, co Ci sie wydaje. Nie sadzisz ze czas wywiesic biala flage?

Odpowiedz

mrtom Listopad 1, 2010 o 19:09

No dobra, nie wiem, czy to ma sens, ale rozwinę moje stanowisko. To konkretne tłumaczenie nie jest najważniejszą kwestią, ponieważ jest to tylko luźna propozycja – każdy niech tłumaczy po swojemu, zgodnie z własną frazeologią – ważne jedynie, aby oddać sens. Inne tłumaczenia może rzeczywiście są ze sobą luźno powiązane, ponieważ zwrotu tego można użyć w różnych kontekstach, w których niesie ze sobą nieco inny ładunek emocjonalny i inne znaczenie.
Naprawdę nie przejmuj się “wybałuszonymi oczami” innych ludzi.

Odpowiedz

harley davidson Listopad 4, 2010 o 01:49

Gratitude is the sign of noble souls.

————–
Cornell University

Odpowiedz

Mat Czerwiec 24, 2011 o 00:15

Jestem tu pierwszy raz, a już udało mi się przeczytać Wasze komentarze i się nieźle ubawić. Śmieszne jest trochę, że każdy zarzuca autorowi sposób wytłumaczenia, nie podając przy tym żadnych swoich propozycji – tzw. destruktor – sam nic nie zrobi, a wszystko inne neguje.
Weźcie pod uwagę, że to jest blog, nie słownik poprawnej polszczyzny itp. Blog, jak sama nazwa mówi, służy do wyrażania swoich opinii. Użył słowa “uwidzisz” to użył, miał do tego pełne prawo. A Wam jak się nie podoba, możecie czytać tłumaczenia na pons, diki czy stronie longmana. I po sprawie.

Odpowiedz

Miron Wrzesień 19, 2011 o 10:10

Zastanawiam się, czy znaczenia tej frazy nie oddawałoby “wal się!” albo “goń się!”.
PS Jak widzę, mrtom, chcą Cię w necie cenzurować, ręce normalnie opadają. Ludzie to by chyba najchętniej wszystkich za mordę trzymali z kałachem przy skroni. Inkwizycja, widać, ma się dobrze…

Życzę odwagi i bezkompromisowości. I nie przejmowania się bzdurną “polityczną poprawnością”. Dziękuję za wpis i cały blog:)

Odpowiedz

Miron Październik 1, 2011 o 19:07

Zgadza się, mrtom, “uwidzieć” to normalny czasownik, wcale nie z kosmosu ani nie z lamusa, a że rzadszy niż wiele innych (i nieco potoczniejszy) – cóż, każde słowo inne. I w tym urok języka! :D

Odpowiedz

iarec Grudzień 1, 2011 o 10:09

Idąc tropem luźnej interpretacji, najbardziej odpowiada mi propozycja ,,takiego wała”, bo in-your-face, z racji specyfiki i niezwykle dynamicznego i nieograniczonego wręcz słowotwórstwa języka angielskiego, nie da się chyba przełożyć lepiej na nasz nieco ,,sztywny” pod tym względem język. Do głowy przychodzi mi jeszcze fraza w stylu ,,możesz mi” (skoczyć,naskoczyć,polizać itd itp;), czy ,,wal się”, jak proponował Miron. Generalnie poza sportem in-your-face oznacza po prostu ,,jawny, bardzo wyraźny, bezpardonowy”

Odpowiedz

Magda Grudzień 16, 2011 o 14:57

O! A wczoraj się z koleżanką zastanawiałyśmy, jak przetłumaczyć to nieszczęsne “in your face”.
Myślę, że dobrym polskim tłumaczeniem byłoby “Chyba Ty!” albo coś takiego ze slungu młodzieżowego. Chyba że to zbyt łagodne?
PS Trochę wąskie to pole tekstowe do dodawania komentarzy, nie da rady go rozszerzyć? :)

Odpowiedz

mrtom Grudzień 16, 2011 o 17:12

No takie tłumaczenie eufemistyczne też jest OK!
PS Pole tekstowe można sobie samemu rozszerzyć (w dolnym prawym roku jest taki trójkącik z kropek). Jest możliwe przynajmniej u mnie w firefoxie.

Odpowiedz

iarec Grudzień 16, 2011 o 20:08

Żeby naprawdę zrozumieć o co chodzi z in-your-face, trzeba znać konkretne sytuacje, w jakich zwrot ten jest używany. Swego czasu śledziłem ligę koszykówki NBA, podam przykład użycia zwrotu, żeby lepiej zilustrować kontekst w jakich on występował, a działo się tak w sytuacjach, kiedy np. zawodnik (rzucający obrońca), który nie upilnował napastnika drużyny przeciwnej i ten zdobył punkty, w rewanżu zrobił wsad piłki do kosza bezpośrednio nad nim (obrońca nad napastnikiem drużyny przeciwnej, czyli niższy zawodnik upokorzył wyższego, zdobywając punkty spod kosza), wtedy komentator (nie zawodnik!) wołał ,,wow, in-your-face, Kevin Johnson!!!” (Johnson zdobył punkty). In-your-face, które ja znam, nie było zatem rzucane w twarz bezpośrednio przez danego zawodnika innemu, to osoba trzecia opisywała zadziorność, wręcz bezczelność i dominację zawodnika nad, często wyższym, przeciwnikiem po udanym rewanżu, obnażając tym samym jego bezradność. Tak ja to rozumiem w każdym razie:)Myślę, że każde wyrażenie określające pogardę i dominację w sporcie czy innego rodzaju konkurencji nad przeciwnikiem będzie tutaj mniej lub bardziej trafne.

Odpowiedz

mrtom Listopad 1, 2010 o 10:13

Przede wszystkim to tłumaczenie nie jest najważniejszą kwestią w tym wpisie. Poza tym chodziło mi o częstotliwość występowania słowa “uwidzisz”. Cała fraza rzeczywiście nie pojawia się w Google, ale to nie znaczy, że nie istnieje. I nadal nie wydaje mi się być z kosmosu…

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!