Z pewnością wielu z Was niejednokrotnie zastanawiało się, dlaczego hot-dog nazywa się tak, jak się nazywa. Dosłowne tłumaczenie wywołuje uśmiech i sprawia, że nazwa tego “dania” jest jeszcze bardziej zagadkowa, bo przecież jak ma się parówka w bułce do psa… Przeczytajcie sami!
Historia hot-dogów sięga roku 1852, kiedy to we Frankfurcie wyprodukowano wędzoną kiełbaskę, która zyskało miano “frankfurterki”. Zawędrowała ona do USA i w 1871 roku w Nowym Jorku powstało pierwsze stoisko z hot-dogami. Kiełbaskę zaczęto serwować w bułce od 1904 roku, kiedy to właściciel stoiska w St. Louis wszedł w spółkę z lokalnym piekarzem. Do tego czasu użyczał swoim klientom białych rękawiczek, aby się nie poparzyli, ale że ich nie oddawali, to interes nie był opłacalny.
Powszechnie uważa się, że fraza “hot-dog” w odniesieniu do gorącej kiełbaski została użyta po raz pierwszy ok. roku 1900 przez rysownika Thomasa Dorgana. Jednak autorzy definicji hot-doga w Wikipedii powołują się także na wcześniejsze źródła z roku 1893 i 1895.
Od roku 1884 słowo “dog” funkcjonowało jako synonim dla “sausage” (kiełbaska). Wynika to z tego, że co najmniej od 1845 roku panowało przekonanie o tym, że kiełbaski są robione z psiego mięsa (często zapewne było to uzasadnione).
Fraza “hot-dog” w języku potocznym funkcjonuje także jako okrzyk, znaczący tyle, co “super!”, “świetnie!” i to już od początku XX w., ale związek z gorącą kiełbaskę jest nieznany i wątpliwy…
Smacznego!





{ 5 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
A pisownia czemu z dywizem? :)
Bo taka pisownia też bywa stosowana – nie tylko w przypadku przymiotnika lub czasownika.
Hmm, no mnie właśnie taka pisownia zazwyczaj kojarzy się z przymiotnikowym użyciem, a większość źródeł jednak stosuje pisownię bez dywizu. Ale OK. To nie aż takie istotne.
BTW, I think this might be something for you:
http://img692.imageshack.us/img692/9381/1276496378byflamee50079.jpg
;)
No masz rację. A jeżeli chodzi o ten nagłówek, to najwyraźniej dla Amerykanów nieprzegranie meczu jest zwycięstwem heh
@Majlo4Movies, @mrtom – w przypadku “USA WINS” faktycznie nieprzegranie meczu jest ogromnym sukcesem. W końcu zremisowali z niebylejaką (podobno) drużyną. Wielkie “1:1″ pod tym tytułem raczej podkreśla ten fakt niż próbuje robić z ludzi idiotów :)