Kategoria: Słownictwo | Tagi:  

Hot-dog to naprawdę pies na gorąco!

28-06-2010 · 5 komentarzy

Z pewnością wielu z Was niejednokrotnie zastanawiało się, dlaczego hot-dog nazywa się tak, jak się nazywa. Dosłowne tłumaczenie wywołuje uśmiech i sprawia, że nazwa tego “dania” jest jeszcze bardziej zagadkowa, bo przecież jak ma się parówka w bułce do psa… Przeczytajcie sami!

Historia hot-dogów sięga roku 1852, kiedy to we Frankfurcie wyprodukowano wędzoną kiełbaskę, która zyskało miano “frankfurterki”. Zawędrowała ona do USA i w 1871 roku w Nowym Jorku powstało pierwsze stoisko z hot-dogami. Kiełbaskę zaczęto serwować w bułce od 1904 roku, kiedy to właściciel stoiska w St. Louis wszedł w spółkę z lokalnym piekarzem. Do tego czasu użyczał swoim klientom białych rękawiczek, aby się nie poparzyli, ale że ich nie oddawali, to interes nie był opłacalny.

Powszechnie uważa się, że fraza “hot-dog” w odniesieniu do gorącej kiełbaski została użyta po raz pierwszy ok. roku 1900 przez rysownika Thomasa Dorgana.  Jednak autorzy definicji hot-doga w Wikipedii powołują się także na wcześniejsze źródła z roku 1893 i 1895.

Od roku 1884 słowo “dog” funkcjonowało jako synonim dla “sausage” (kiełbaska). Wynika to z tego, że co najmniej od 1845 roku panowało przekonanie o tym, że kiełbaski są robione z psiego mięsa (często zapewne było to uzasadnione).

Fraza “hot-dog” w języku potocznym funkcjonuje także jako okrzyk, znaczący tyle, co “super!”, “świetnie!” i to już od początku XX w., ale związek z gorącą kiełbaskę jest nieznany i wątpliwy…

Smacznego!

Koniecznie przeczytaj:

{ 5 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

Majlo4Movies Czerwiec 29, 2010 o 11:55

A pisownia czemu z dywizem? :)

Odpowiedz

mrtom Czerwiec 29, 2010 o 12:43

Bo taka pisownia też bywa stosowana – nie tylko w przypadku przymiotnika lub czasownika.

Odpowiedz

Majlo4Movies Czerwiec 30, 2010 o 11:56

Hmm, no mnie właśnie taka pisownia zazwyczaj kojarzy się z przymiotnikowym użyciem, a większość źródeł jednak stosuje pisownię bez dywizu. Ale OK. To nie aż takie istotne.

BTW, I think this might be something for you:
http://img692.imageshack.us/img692/9381/1276496378byflamee50079.jpg
;)

Odpowiedz

mrtom Czerwiec 30, 2010 o 19:08

No masz rację. A jeżeli chodzi o ten nagłówek, to najwyraźniej dla Amerykanów nieprzegranie meczu jest zwycięstwem heh

Odpowiedz

D3X Lipiec 6, 2010 o 21:01

@Majlo4Movies, @mrtom – w przypadku “USA WINS” faktycznie nieprzegranie meczu jest ogromnym sukcesem. W końcu zremisowali z niebylejaką (podobno) drużyną. Wielkie “1:1″ pod tym tytułem raczej podkreśla ten fakt niż próbuje robić z ludzi idiotów :)

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!