Sezon wakacyjny zbliża się wielkimi krokami. Kiedyś pisałem o staycation, czyli o wakacjach w domu. Wówczas jednak był kryzys… teraz, jeśli ktoś zdecyduje się na wyjazd, to słowotwórcza elastyczność języka angielskiego przychodzi kolejny raz z pomocą. A może wyjechać na haycation?
Neologizm haycation powstał z połączenia słów hay i vacation. Jak więc łatwo się domyślić, chodzi o wakacje na sianie — innymi słowy urlop w gospodarstwie agroturystycznym. “Agrowakacje”…?
Haycation co prawda jeszcze nie znalazło się w żadnym słowniku, ale okazuje się dość medialnym słowem i w prasie pojawia się:
Farm vacations — often called “haycations” — give people a break from the bustle of city life, and a chance to pack up the kids and enjoy a down-home night or two out on a farm. Pennsylvania, California and Vermont lead the nation in “haycation” destinations, according to the database at FarmStayUS.com. Pennsylvania even has its own organization for haycations: the Pennsylvania Farm Vacation Association.
—Kellie B. Gormly, “Getaway ‘haycations‘ turn families into farmhands,” Pittsburgh Tribune Review, April 25, 2011
It couldn’t have been more different than modern-day city life — and that’s the point of Feather Down Farm Days, a European-based company whose “haycations” are taking root in the United States.
—Lori Rackl, “Take a family ‘haycation‘ on an Illinois farm,” The Chicago Sun-Times, July 10, 2010
Powyższe cytaty pochodzą ze strony wordspy.com.
A Wy już macie wakacyjne plany?





{ 5 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
Mała literówka nie wordpsy.com ale raczej wordspy.com :)
rajca ;)
Tak a propos siana warto wspomnieć o idiomie – “looking for a needle in a haystack”. Szukać igły w stogu siana. Kalka z polskiego? W żadnym razie, pełnoprawne wyrażenie :)
Czy odpowiednikiem w języku polskim nie są “wczasy pod gruszą”?
O, to to, “wakacje pod gruszą” – piękny ekwiwalent!