Dość przypadkowo przeprowadziłem pewien test, który wskazuje na to, że maszyna tłumacząca słynnej wyszukiwarki google.pl wariuje mając do czynienia z wyrazem English… albo myśli.
Zauważyłem wejście na mój blog z frazy o następującej strukturze: “wyrażenie po polsku + słowo english“, np. “z czyjejś winy english”. Najwyraźniej użytkownikowi zależało na znalezieniu angielskiego tłumaczenia konstrukcji “z czyjejś winy”.
Od dłuższego czasu Google na dole wyników wyszukiwania czasami proponuje angielskie tłumaczenie frazy, której użytkownik poszukuje. Dla zapytania “przetłumacz to na angielski” wygląda to tak:
Choć w tym przypadku fraza została dobrze przetłumaczona, to nie zawsze tak się dzieje. Jednak nie chodzi mi w tym miejscu o jakość tłumaczeń (zachowanie odpowiedniej składni itp).
Maszyna tłumacząca Google “głupieje”, gdy elementem zapytania polskojęzycznego pojawia się słowo “English”. w przypadku innych wyrazów angielskich Google nie tłumaczy ich na polski tylko, rzecz jasna, pozostawia w wersji oryginalnej. Wyrażenie “Translate it na polski” jest tłumaczone jako “Translate it into Polish“. Wszystko jak należy.
Z niewiadomych mi przyczyn zapytanie “przykładowa fraza english” zostaje jednak przetłumaczone w ten sposób:
Część w języku polskim została, zgodnie z oczekiwaniami, przetłumaczona na angielski, ale wyraz angielski “english” pozostał wyrazem angielskim, ale oznaczającym język tekstu źródłowego (wersji językowej serwisu Google zlokalizowanej w Polsce?). Ciężko więc mówić o ekwiwalencji. Tu się rodzi pytanie czy to tzw. “bug” w działaniu wyszukiwarki, czy może zamierzone zastosowanie swego rodzaju domestykacji jako strategii translatorskiej… Szczerze mówiąc nie dostrzegam praktycznego zastosowania tego typu “podpowiedzi”. Sens samego komunikatu “Zobacz wyniki wyszukiwania przetłumaczone z języka angielskiego dla:” postanawiam przemilczeć (a przypominam, że korzystałem z google.pl, a nie google.com lub google.co.uk).
Postanowiłem odwiedzić także strony google.fr oraz google.de. Wpisałem, kolejno, frazy po francusku i niemiecku plus słowo “english”. W obu przypadkach zostały one przetłumaczone na angielski, a słowo “english” takim pozostało:
A czyż nie powinno być analogicznie: french oraz german? Tak więc, takie, a nie inne działanie Google musi być specyficzne dla polskiej wersji językowej tej wyszukiwarki (w swoim czasie poddam dogłębnej analizie jakość tłumaczeń Google). Jeżeli ktoś ma ochotę, zachęcam do samodzielnego przeprowadzenia opisanego przeze mnie testu.







{ 41 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
Tłumaczenie z polskiego na niemiecki jest również całkiem zabawne, gdy wprowadzony tekst zawiera słowo “deutsch”: fraza “słowo deutsch” jest tłumaczona jako “Wort english” :)
To też ciekawie ;)
Tlumaczenia z polskiego na jezyk wloski ,tez
sa czasami bargzo dziwne i uzywajac ich mozna narobic sobie
zamieszania w znajomosciach.
tlumacz nie mysli po wlosku ,tlumaczac to!!!!!!
omg…
“regarder des films english (watch English movies)”
i ”keine freunde english (no english friends)”?
gdzie widzicie podobieństwo
do “przykładowa fraza english (sample frase polish)”?
w dwóch pierwszych przypadkach słowo ‘english’ zostało potraktowane jako część wyrażenia… po prostu жал
@ P!@tD – jeżeli chodzi o żal (nota bene po rosyjsku to się pisze tak: жаль), to żal mi już samej osoby, która używa tego “terminu”, ale ad rem – w jaki sposób w dwóch pierwszych przykładach “English” może stanowić część frazy inaczej, niż w zapytaniu “sample phrase english”? Nie rozumiem twojej analizy składniowej tych wypowiedzi…
A spróbujcie wpisac słowo xbox i przetłumaczyc na japoński i kliknac wymowe to lektor powie playstation
@mrtom, wyszukiwarka Google przez lata została poprawiana tak, żeby obecnie nawet największy idiota mógł z niej korzystać. Można zrobić literówkę we wprowadzanym haśle, a wyszukiwarka i tak to po nas naprawi. Jednym z udogodnień jest fakt, iż nie musimy używać operatorów takich jak AND czy OR, Google bowiem domyślnie je wstawia. Z racji na fakt, iż proces upraszczania i przystosowywania rozwiązań dla coraz większych idiotów trwa, ludzie przestali widzieć zasadniczą różnicę pomiędzy hasłami takimi jak “watch English movies” oraz “watch movies English”. To pierwsze to jedno wyrażenie i Google będzie się starał znaleźć dokładnie takie trzy słowa obok siebie (jeżeli chcemy mieć 100% pewność, że słowa wystąpią razem, a nie będą rozstrzelone po całym paragrafie, możemy wziąć zapytanie w cudzysłów). To drugie to dwa wyrażenia połączone operatorem: watch movies AND English. Wyszukiwarka będzie więc szukała dwóch wyrażeń na raz, czasem wystąpią one obok siebie, czasem nie.
Wracając do Twojego pytania: ano w taki sposób, że “sample phrase english” to inaczej “sample phrase AND english”, a “watch english movies” i “no english friends” to całe wyrażenia, które mogą być wzięte w cudzysłów. Oczywiście nie oznacza to, że Twój wpis jest bezsensowny, bowiem faktycznie w zapytaniach wyjściowych, nieprzetłumaczonych mamy do czynienia z podwójnymi wyrażeniami, czyli np. “keine freunde AND english”, które Google źle interpretuje. Faktem jest jednak, że Twoja analiza jest nie do końca trafiona, bowiem prawidłowe pytanie brzmi: dlaczego Google niektóre wyrażenia traktuje jako całość, a inne tłumaczy “oddzielnie”?
Jak dla mnie googletlumacz.com wcale nie wariuje!!
Zależy.
chodzi o to ,że maszyny są nieomylne, tylko ludzie, którzy je programują, a google translate został zrobiony, jak jeszcze gogle korzystało z windows, a to bardzo nieprzewidywalny, niebezpieczny i bugowaty system, dlatego miejcie wyrozumiałość
cieszcie się z tego co macie, bo np dla mnie ten tłumacz jest i tak lepszy niż pozostałe
Takich głupot dawno nie czytałem. Poza przypadkami ekstremalnymi, nie ma różnicy między tłumaczem automatycznym działającym w środowisku Windows, Linux, czy na Solarisie lub jakimkolwiek innym systemie. Kiepskie tłumaczenie jest wynikiem m. in. niewielkiej ilości dostępnych przetłumaczonych tekstów, na których Google może się uczyć (ale dawno to czytałem, więc nie pamiętam).
http://googlesystem.blogspot.com/2010/08/how-google-translate-works.html
masz wielką rację
no ok…
hmm… a po przetłumaczeniu z języka hiszpanskiego słowa “loca” na język polski wyskakuje slowo “Crazy” ;D
haha;D google tlumcz jest LOCA ;D
coty***ewelina…drugadoda
haha patrzcie jak tłumacz google mój opis na gg przetłumaczył (w rzeczywistości powinno być inaczej a sprawdziłam z ciekawości) :
Kylie daj mi szansę
Chodźmy i tańcz
Możemy się w rowku
mogę patrzeć jak się poruszać
Później możesz śpiewać dla mnie
Jak gwiazda świeci
Ale ja raczej paznokci cię na tylnym siedzeniu mojego samochodu.!
xDD
hah :D dobre ;D
a moglbys powiedziec, co to za piosenka(czy cos innego:P) znajdowala sie Twoim opisie? ;> z gory dzieki za odpowiedz :)
Myślę, że chodzi o Akcent – Kylie
Wczoraj w translatorze Google tłumaczyłem bardzo prostą frazę: “I think that India has very rich culture”. Dostałem tłumaczenie: “Myślę, że Polska ma bogatą kulturę”. Indie = Polska?
nie porównujcie tłumaczone wyrazy ze słownika w google z tym w wyszukiwarce google, tu chodzi o autonakierowywanie na witryny które są przypisane do tej frazy
wpisałam słowo : ‘chillout’ ..
zakreśliłam, żeby przetłumaczył mi z angielskiego na polski
i nie działa. z ang słówka chillout tłumaczy mi na polski tak samo.
chillout to oznacza chłód obecnie
chyba według google hehe
Tlumacz google nie jest idealny, to na pewno. Jest jednak ogromna pomoca., pod warunkiem ze uzywa sie go z glowa. Jesli ktos potrzebuje dobrego tlumaczenia to lepiej tlumaczyc z jezyka jakiegos (np. francuskiego, wloskiego, hiszpanskiego, chisnkiego itd.) na angielski a nie polski. Jezyk angielski tak na moje oko jest najbardziej rozbudowany i wlasciwie nie ma sie czemu dziwic. Czasem kiedy tlumacze jakies zdania badz zwroty na jezyk polski to sa totalnie bez sensu, tlumaczac na angielski niemal zawsze sa to prawidlowe tlumaczenia.
P.S niech nikt nigdy nie uzywa Google translatora do tlumaczenia na jezyk grecki lub z jezyka greckiego…… same bzdury wychodza!! ZAWSZE! =) i tu nie ma akurat zadnego znaczenia czy tlumaczy sie z angielskiego czy polskiego na grecki, badz tez z greckiego na angielski czy polski- w obu przypadkach porazka….
Dzięki za wyczerpujące wskazówki! A ciekawe jak to jest z tłumaczeniem sanskrytu ;)
Angielski jest niemalże najmniej rozbudowanym językiem. :)
Ludzie!! Nie tłumaczcie w Google Tłumaczu. On tłumaczy dosłownie każde słowo.
On nie przetłumaczy gramatycznie. Jakby taki np. Polak powiedziałby do Anglika to co przetłumaczył w Google Tłumaczu, śmiałby się z niego.
Kiedyś tak sobie bawiłem się z Translatorkiem google i wyskoczyło mi słowo “push”. Wszędzie sprawdzałem co oznacza i nawet pytałem się wszystkich wykładowców angielskiego. Wynik – takie słowo nie istnieje! Morał – google lubi sobie nieczasem zaszaleć.
Jak to nie ma słowa “push”? Nie rozumiem.
mi się wydaje, że “push” to znaczy “pchać” czy coś …. to znaczy … tak jest napisane na drzwiach, kiedy trzeba pchać :D
To nie wiem czy ci wykładowcy oby na pewno wykładali język angielski skoro nie znali słowa “push”….
Oczywiście, że takie słowo istnieje i jest bardo często używane.
Parokrotnie robiłem na własny użytek test Google Translate (z różnymi językami – chciałem zobaczyć jakie głupoty potrafi to stworzyć) i stwierdziłem, że w jednej kwestii jest to narzędzie całkiem pomocne. Chodzi mi mianowicie o użycie tej strony jako prostego słownika, jeśli akurat nie mamy takowego pod ręką. Samo natomiast tłumaczenie pełnych zdań, tudzież całych artykułów przez Google Translate (jak też przez pozostałe tego typu programy) uważam za “lamerstwo”, w najlepszym wypadku za lenistwo, które bardziej spowalnia naukę języka, niż ją przyspiesza i na dłuższą metę się po prostu nie opłaca.
Pomijając fakt tego, że języki w dużej mierze są nieprzekładalne (bynajmiej nie chodzi mi tu jedynie o związki frazeologiczne, ale też o struktury gramatyczne takie jak czasy, czy aspekt czasownika) i podobne tłumaczenia wyglądają po prostu nieładnie.
A warto dodać, że tłumaczenia na angielski i z angielskiego wychodzą jeszcze względnie najlepiej…
Tak więc lepiej się uczmy, niż używajmy Google Translate!
To jest po prostu przykre !!!
Masakra jakaś …;/
Ten ‘google tłumacz’ jest do bani !!!!
Panowie, jeżeli komuś się nie podoba googletranslate (sformułowania żal, masakra, przykre…) to może tego produktu nie używać. Pragnę zauważyć, ze jest to produkt darmowy, a jak jedno z polskich przysłów “mówi”: “darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda” Osobiście traktuje produkty google jako pomoc, a nie wyrocznię.
Inteligentny człowiek zdaje sobie sprawę z ograniczeń automatycznego tłumacza i potrafi z tego wybrać to co mu potrzebne, a pominąć śmieci.
Jezeli komuś darmowy produkt nie odpowiada – niech sobie kupi komercyjny, ale wcześniej niech wymieni jego nazwę – sam jestem ciekaw, który to tłumaczy teksty bezbłędnie ;)
Osobiście polecam używanie “greasemonkey” w połączeniu ze skryptem “transymbols”.
Ma ta zaletę, ze możemy sobie zaznaczać pojedyncze słowa lub zdania w tekście, a skrypt natychmiast nam je tłumaczy (lepiej lub gorzej). Jest to pomocne, jezeli z grubsza tekst rozumiemy, ale co chwila brakuje nam pojedynczych słówek.
Siemka.Teraz poprawili tlumacza!
Zapraszam na xbox life. SEINCK
tłumaczenie nie jest też dokładne np. wietnamskie -> Anh yeu em w tłumaczeniu na polskie wynik -> I love you :P ??? to spoko
no naprawde :P
Cóż, mi raz w Google ( i w wyszukiwarce, i w tłumaczu) wyszło, że moje rodzinne miasto (Zabrze) to po angielsku Miami :D.
Hm a mnie tak nie na temat zastanawia kiedy jakość tłumaczeń translatora chociażby z Polskiego na Angielski będzie idealnie dobra w podstawie gramatycznej i zrozumienia sensu zdania np.
Im from Polish – Mój kraj to Polska
I tak było nawet dla bardziej trudniej złożonych konstrukcji zdań.Z pewnością pomogło by to dla uczniów którzy muszą napisać jakiś tekst w języku angielskim/niemieckim ew. inne które występują w różnych szkołach – francuski/ruski.
google nie radzą sobie też z tłumaczeniem długich tekstów
dobre tłumaczenie, trzeba także korzystać z bingT, gorszy od googleT, ale czasami pomaga. Także translatica. Dobre tłumaczenie tylko wtedy, gdy nasze zrozumienie eng. jest na dobrym poziomie. Także w tym przypadku tłumaczenie z niem. lepiej zrozumiemy via eng. Także inne T eng-de są na bardzo dobrym poziomie, może nawet lepsze niż gT! Tłumaczenia pol-eng-de nigdy nie osiągną takiego poziomu jak de-eng!