FIFA 11 i strzelba zamiast piłki…

15-11-2010 · 17 komentarzy

Ostatnio miałem sposobność zagrać w grę FIFA 11. Gra jest bardzo przyjemna, ale wędrując po jej menu natknąłem się na coś, co wprawiło mnie w zdumienie… Spolszczenia tego chyba najpopularniejszego symulatora piłki nożnej nie można uznać za fortunne.

Oto co można znaleźć w polskim menu gry:

Tak, tak, chodzi o słowo “cieszynki“. A co ono oznacza? Żeby to zrozumieć, zmieńmy wersję językową na angielską:

A więc okazuje się, że “cieszynki” to “celebrations“, czyli chodzi o sposoby wyrażania radości przez zawodników po zdobyciu bramki. Nie ukrywam, trafne i zarazem zgrabne przetłumaczenie słowa “celebrations” w tym kontekście nie jest proste. Oddanie go jako “świętowanie”, “celebracja”, “obchody” nie jest w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem. Posunięcie się jednak do zastosowania słowa “cieszynki” to już przesada!

Na usprawiedliwienie tłumacza gry dodam tylko, że nie on takie tłumaczenie wymyślił. Słowo to można ponoć spotkać sporadycznie w prasie drukowanej i nagminnie w tekstach elektronicznych.

W kontekście piłki nożnej słowo “cieszynka” to neosemantyzm, ponieważ tak naprawdę cieszynką określa się małą strzelbę na ptaki.

Autorzy tekstów o “cieszynkach” mówią także o “celebrowaniu bramek”. Nie dość, że nie znają znaczenia słowa “cieszynka” to i “celebrowanie” jest im obce.  Ale ten temat pozostawię.

Nie podoba mi się rozpowszechnianie słowa “cieszynki” w żargonie piłkarskim. Nie tylko dlatego, że oznacza coś zgoła innego (choć analogia  do strzelania jest wyraźna), ale i brzmi nieciekawie. O ile nazwa strzelby pochodzi od XVI-wiecznego Cieszyna, to tu mamy wyraźne skojarzenia z “cieszeniem się”. Problem w tym, że tak użyte słowo “cieszynka” brzmi niepoważnie i ośmielę się powiedzieć – żałośnie. Wszystko za sprawą sufiksu zmiękczającego -ka. Umieszczając to słowo w kontekście piłki nożnej, która jest domeną silnych, wysportowanych mężczyzn, zacięcie walczących o zwycięstwo i niejednokrotnie posuwających się do brutalnych zachowań, otrzymujemy efekt końcowy, że oto są oni “piłkarzykami biegającymi za piłeczką, a po zdobyciu brameczki ich cieszynkom nie ma koniuszka”.

Czy macie pomysł, jak zgrabnie przetłumaczyć wyraz “celebrations” ?

Koniecznie przeczytaj:

{ 17 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

bubbl Listopad 15, 2010 o 10:16

to się nazywa inwencją twórczą tłumacza ;)
tak jak napisałeś, angielskie ‘celebrations’, w znaczeniu celebrowania bramek, jest bardzo problematyczne do przełożenia na język polski… cieszynki brzmi komicznie, ale z tego co widzę, zostało przyjęte wśród fanó gry z entuzjazmem i pojawia się na wielu portalach grę tę upisujących.
lepsze tłumaczenie? ciekaw jestem, czy ktoś na takowe wpadnie :)

Odpowiedz

paweł Listopad 15, 2010 o 16:11

Nie jest to wg mnie “inwencja” tłumacza. To słowo od jakiegoś czasu funkcjonuje w środowisku kibiców: http://www.zczuba.pl/zczuba/0,90959.html?tag=cieszynki

Odpowiedz

mrtom Listopad 15, 2010 o 21:12

Zwracam na to uwagę we wpisie…

Odpowiedz

rr Listopad 15, 2010 o 23:16

a może ‘cieszki’?… w l.p. ‘cieszka’

Odpowiedz

catinabag Listopad 15, 2010 o 23:45

mrtom, nie do końca rozumiem, o co tak naprawdę pretensje. Żadne z podanych przez Ciebie tłumaczeń (jak też sam zauważyłeś) nie ma sensu w kontekście piłkarskim. Faktycznie, sam nie miałbym za bardzo pojęcia, co znaczą “cieszynki” i owszem, brzmi to dosyć żałośnie, ale zapewne wynika to wyłącznie z mojej ignorancji, bo jak, również sam, zauważyłeś, słowo to jest w piłkarskim żargonie używane. W efekcie wychodzi na to, że wpis poświęcony jest Twojej osobistej niechęci do neosemantyzmu w języku polskim. Gdzie tu angielski? Stanowi chyba jedynie tło całego wpisu… następnym razem się pewnie dowiemy, że tłumaczenie angielskiego słowa “safe” jako “bezpieczny” też jest kiepskie, bo przecież bezpieczny = bez pieczy = bez schronienia = w niebezpieczeństwie…

Odpowiedz

mrtom Listopad 16, 2010 o 00:21

heh, czekałem na taki komentarz. No więc, ten wpis powstał tylko po to, aby pokazać, jak nieudolnie bywają tłumaczone angielskie słowa. Poza wszystkimi wadami, o których wspominam dodam tylko, że ‘celebrations’ nie jest neologizmem w angielskim i brzmi “normalnie”. Tak – wyrażam tu swoją niechęć do tego polskiego neosemantyzmu (a dla większości osób jest ono totalnie nowym tworem), będącego marnym, na siłę wciskanym do języka, tłumaczeniem angielskiego określenia. Nie podaję gotowej recepty, ale zwracam się do czytelników, aby jej poszukali. Jestem ciekaw ich pomysłów. Jeżeli coś krytykuję, nie oznacza to, że muszę podać inne rozwiązanie (choć mi osobiście wystarczy określenie “reakcja po zdobyciu bramki” – nie potrzebuję ekwiwalentu 1:1. Aczkolwiek rozumiem, że w przypadku menu gry potrzebne jest jak najbardziej zwięzłe określenie). A do tłumaczenia “safe” jako “bezpieczny” nic nie mam…

Odpowiedz

catinabag Listopad 16, 2010 o 15:53

Ale to słowo nie jest przetłumaczone nieudolnie. Jest przetłumaczone jedynym polskim rzeczownikowym odpowiednikiem tego terminu.
Nie rozumiem Twojego podejścia. Podajesz kolejne tłumaczenia, po czym natychmiast sam je negujesz, słusznie zauważając, że są niewłaściwe. Przyganiał kocioł garnkowi… itd. Zupełnie inny wydźwięk miałby ten wpis, gdybyś ujął to w ten sposób: “Tłumacz napotkał tutaj problem, ponieważ brak jest dobrego polskiego odpowiednika tego sformułowania. Użyte “cieszynki” to wprawdzie słowo istniejące, ale … Zróbmy więc burzę mózgów i wymyślmy lepsze określenie”. Ty natomiast nie mogłeś sobie odmówić przyjemności rzucenia kąśliwej uwagi pod adresem autorów tekstów o cieszynkach, po czym w ironiczny sposób wyraziłeś swoje negatywne nastawienie do wspomnianego neosemantyzmu. Nikt Ci nie broni, ale to jest świetny temat na blog o języku polskim, nie angielskim.
Swoją drogą, ciekawy jestem, gdybyś w tym momencie został postawiony przed zadaniem przetłumaczenia menu gry i miał do dyspozycji ok. 20 znaków – co byś tam wpisał? Można kombinować ze skracaniem podanego “reakcja po zdobyciu bramki”, ale zauważ, że to wyrażenie samo w sobie równie dobrze może oznaczać reakcję publiczności czy też samego programu.

Odpowiedz

mrtom Listopad 16, 2010 o 20:04

Jak jakikolwiek neologizm można uznać za jedyny odpowiednik?

Odpowiedz

Konrad Styczeń 6, 2012 o 22:03

Jako fan piłki muszę wtrącić swoje 3 grosze. Cieszynki to specyficzne, często wcześniej zaplanowane (wyreżyserowane) sposoby manifestowania radości ze strzelenia gola. Nie można cieszynką nazwać reakcji polegającej na szybkim biegu i uniesieniu rąk czy padnięciu na kolana, uniesieniu rąk i spojrzeniu w górę. Cieszynką jest za to electro dance w wykonaniu Petera Croucha czy udawanie stosunku seksualnego przez Cristiano Lucarellego. Cieszynka to wyrażenie radości po strzeleniu gola poprzez odegranie jakiejś scenki, przedstawienie jakiejś sytuacji lub czynności. Tutaj są typowe cieszynki: http://www.youtube.com/watch?v=Eb8egLdQ3Is
Co do zdrobnień w terminologii piłkarskiej to jest ich wiele i nie przeszkadzają one tym “silnym, wysportowanym mężczyznom, zacięcie walczącym o zwycięstwo i niejednokrotnie posuwającym się do brutalnych zachowań”, ani nie nie umniejsza ich męskości, siły i brutalności. Bramka, piłka, chorągiewka, spodenki, koszulka, opaska czy gwizdek. Dla każdego z tych słów jest odpowiednik niezdrobniały.
Moim zdaniem cieszynka jest bardzo dobrym tłumaczeniem, tłumacz świetnie wiedział o co chodzi i dokładnie uchwycił tę niewielką część zachowań demonstrujących radość, które zasługują na uznanie i umieszczenie ich w osobnej kategorii w grze. Czy chcielibyśmy ta oglądać powtórki wszystkich reakcji po zdobyciu bramki? Nie, interesują nas tylko cieszynki, czyli zachowania niecodzienne, często zabawne, często bulwersujące, a na pewno odbiegające od zwykłych reakcji po zdobyciu bramki.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Milena Listopad 17, 2010 o 18:34

Jestem entuzjastką tej stronki i studentką filologii angielskiej, jestem również entuzjastką futbolu. Z wielka przyjemnością czytam artykuły tutaj zamieszczane, ale ten powyżej, szczerze mówiąc, mnie zaskoczył. Cieszynka to naprawdę bardzo popularne słowo wśród fanów kopanej i nie rozumiem co ten artykuł ma na celu. Skoro “celebracja” jest zła, to zostaje tylko “cieszynka”. Gra jest adresowana głównie do ludzi interesujących się piłką nożną, więc żargon jest tu czymś naturalnym. Nie rozumiem, czemu wg Was to słowo brzmi żałośnie?

Odpowiedz

mrtom Listopad 17, 2010 o 20:48

To jest tylko moje zdanie, które już uzasadniłem w tym wpisie. Każdy ma prawo do swojej opinii i nie musi zgadzać się ze mną.

Odpowiedz

Milena Listopad 18, 2010 o 18:39

Ok, rozumiem:)

Odpowiedz

Ja Listopad 18, 2010 o 13:01

Niby blog jest do wyrażania własnych poglądów, ale z drugiej strony… :) Ktoś może krytykować np. słowa: żabka (rodzaj klucza), myszka (urządzenie peryferyjne komputera) i całą masę innych neologizmów czy neosemantyzmów. Fakt, że może się nie podobać, ale żeby o tym rozprawiać na blogu i tak stanowczo krytykować? ;-)

Odpowiedz

demo Grudzień 2, 2010 o 09:54

Podziwiam ludzi ktorzy sie zajmuja taaakimi problemami ;) Widac nuda was zabija ;)

Odpowiedz

atrocious777 Grudzień 2, 2010 o 18:32

Do “Ja”
Żabka i myszka to nie są neologizmy

Odpowiedz

dawid Grudzień 7, 2010 o 20:01

Zawsze w FIFIE nazywało to się cieszynki.

Odpowiedz

buer Marzec 11, 2011 o 23:14

Chodzi o to aby język giętki… W Polsce istnieje taka piękna, acz bezsensowna instytucja jak Rada Języka Polskiego i ta właśnie instytucja stwierdzać ma jak się powinno mówić a jak nie. A język tak na prawdę tworzą ludzie, którzy się nim posługują. Dlatego nie ma się co rozczulać nad tym czy cieszynka jest odpowiednia czy nie. Cieszynka jest i już!

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze

    22,02,12 o godz. 13,09 Radek pisze:
    P.S. Fiszki samoróbki nie muszą być formą nauki innych kursów. Wszystko zależy od uczącego się...

    22,02,12 o godz. 13,04 Radek pisze:
    No przecież napisałem, że w samoróbkach umiejscawianie słów w kontekście nie jest żadnym problemem. :O...

    22,02,12 o godz. 11,31 Nutcracker pisze:
    Ależ ja sobie takie fiszki przygotowywałem i wiem jak to wygląda. Natomiast takie fiszki są...

    22,02,12 o godz. 11,12 Colin Fletcher pisze:
    Ja również kiedyś używałem fiszek, tyle że na rewersie była angielska definicja słowa, zamiast jego...

    22,02,12 o godz. 10,13 Radek pisze:
    Pozwolę sobie jeszcze dodać, że przy pomocy komputera robienie fiszek samemu, oprócz przygotowania źródła/bazy, ogranicza...
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!