Do języka polskiego nieustannie przybywają jakieś angielskie słowa. Powód jest zawsze ten sam — hegemonia angielszczyzny we współczesnym świecie wraz z przekonaniem, że to, co „amerykańskie” lepsze; nowoczesne, żeby nie powiedzieć… „cool, jezzy, fresh and funky!”… Dzisiaj piszę o słowie, które już mamy w polszczyźnie, ale najwyraźniej okazało się, że jego klasyczne rozumienie nie jest wystarczająco atrakcyjne.

Mowa o przymiotniku „epicki”. Każdy zapewne doskonale rozumie słowo „epicki”:

«mający cechy epiki»: Poematy, pieśni, rapsody e—e. (SJP PWN)

A właśnie, że nic nie rozumiecie! Wyraz ten coraz częściej funkcjonuje w następującym znaczeniu:

wyjątkowy, wspaniały (o sytuacji, przedmiocie itp.).

Takie rozszerzenie zakresu semantycznego „epickiego” zawdzięczamy inwazji angielskiego wyrazu epic:

1.    noting or pertaining to a long poetic composition, usually centered upon a hero, in which a series of great achievements or events is narrated in elevated style: Homer’s Iliad is an epic poem.
2.    resembling or suggesting such poetry: an epic novel on the founding of the country.
3.    heroic; majestic; impressively great: the epic events of the war.
4.    of unusually great size or extent: a crime wave of epic proportions.

(Random House Webster's Unabridged Dictionary)

Mam nadzieję, że definicje te są dla wszystkich zrozumiałe. Zwróćmy uwagę na znaczenie nr 3: „bohaterski, majestatyczny, imponująco wielki”.

Takie znaczenie zawitało w polszczyźnie głównie dzięki Internetowi i grom komputerowym. Warto także zwrócić uwagę, że i w samej angielszczyźnie epic robi karierę. Choć przytoczone znaczenie (nr 3) nie jest znaczeniem podstawowym tego przymiotnika to według moich obserwacji to właśnie ono dominuje.

Teraz tylko wypatrywać momentu, w którym zaczniemy mówić (czytać, pisać) o „epickim napadzie na bank”, „epickim karambolu drogowym” itp. (patrz znaczenie nr 4).