Kategoria: Językoznawstwo | Tagi:

Dzieci najpierw poznają gramatykę

11-01-2012 · 5 komentarzy

Badanie przeprowadzone przez Jill Lany wskazuje na to, że dzieci najpierw słuchają, poznają gramatykę, składnię języka, a dopiero później przyswajają słownictwo. Przekonajcie się, w jaki sposób poznaliście swój język ojczysty. Czy to dobra metoda na naukę języka obcego?

Z badania profesor z Uniwersytetu Notre Dame wynika, że w ciągu pierwszego roku życia dzieci wsłuchują się w język, śledzą szyk słów. Ta wiedza przydaje się od ok. 18 miesiąca życia, gdy dzieci zaczynają uczyć się słów.

- Dzieci nieustannie poszukują wskazówek językowych w kontekście i w dźwiękach – mówi prof. Lany.

Z badania wynika, że dzieci odnajdują zaskakujące wskazówki w ciągu dźwięków co do znaczenia określonych słów. Na podstawie samego przekazu dźwiękowego odróżniają części mowy, takie jak czasowniki i rzeczowniki.

Dla przykładu, w wieku 12 miesięcy dziecko uczy się, że określona fraza zawsze pojawia się przed inną określoną frazą. Lany ilustruje to przykładem “it’s a” — dziecko wie, że po tej konstrukcji musi pojawić się jakiś obiekt.

- Gdybym powiedziała: “Oh, look, it’s a dax”, możesz nie wiedzieć, czym jest “dax”, ale fraza “it’s a” pozwala dziecku zrozumieć, że jest to jakiś obiekt – wyjaśnia badaczka.

Identyfikowanie funkcji pewnych konstrukcji umożliwia dzieciom uczenie się znaczenia poszczególnych słów. Od około 15 miesiąca życia dzieci “rozszyfrowują” bardziej skomplikowane zależności składniowe.

Jill Lany podsumowuje, że przeważnie uważa się, że czas na gramatykę przychodzi po opanowaniu pewnego zasobu leksykalnego. W rzeczywistości, jak wynika z badania, wszystkie informacje odnośnie położenia poszczególnych wyrazów, fraz, zdobyte w pierwszym roku życia, wspomagają proces uczenia się słownictwa.

Koniecznie przeczytaj:

{ 5 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

Kacper Styczeń 11, 2012 o 13:02

Nie związane z tematem ale chciałem na coś zwrócić uwagę. Pod jakąś dyskusją na fanpage’u tego bloga znalazłem wypowiedź autora, że kiedyś może się ujawni i nie podaje swojego imienia i nazwiska. W zakładce o autorze też nic o tym nie pisze. Pomyślałem sobie, że to musi być jakaś wielka tajemnica i admin odpowiednio się ukrywa. Ale gdzie tam, szybki rzut oka na pewna stronkę i już wiem że autor nazywa się Chyrzyński Tomasz. Zgadza się?

Odpowiedz

mrtom Styczeń 11, 2012 o 17:10

Tak, wiem, że rzecz jest łatwa do sprawdzenia. To żadna tajemnica, ale po prostu nie szukam sławy w Internecie, jak to niektórzy robią ;)

Odpowiedz

Radek Styczeń 11, 2012 o 23:29

Ciekawi mnie bardzo, jak dokładnie to zostało udowodnione. :P

Odpowiedz

mrtom Styczeń 12, 2012 o 22:22

Mnie też, ale to już nie zostało ujawnione niestety.

Odpowiedz

Czesław Liebert Styczeń 13, 2012 o 10:43

Wydaje mi się, że skoro dziecko zaczyna od pojedynczych słów (mama, tata, baba, tutu, daj, nie, tak), a potem przechodzi do związków dwu- i więcej wyrazowych (tata daj, mama nie, baba tutu, tata ja nie pać) to chyba świadczy o tym, że albo wpierw buduje zasób słów aby potem składać go w związki frazowe, albo dzieje się to równocześnie. Oczywiście to tylko “domowe” obserwacje świadomego rodzica, więc możliwe, że na poziomie naukowo-badawczym sprawa ma się inaczej.

Myślę, że sprawa komplikuje się gdy pod uwagę weźmiemy dzieci wychowywane dwujęzycznie (trój- i więcej też). Ale to osobna historia.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze

    22,02,12 o godz. 13,09 Radek pisze:
    P.S. Fiszki samoróbki nie muszą być formą nauki innych kursów. Wszystko zależy od uczącego się...

    22,02,12 o godz. 13,04 Radek pisze:
    No przecież napisałem, że w samoróbkach umiejscawianie słów w kontekście nie jest żadnym problemem. :O...

    22,02,12 o godz. 11,31 Nutcracker pisze:
    Ależ ja sobie takie fiszki przygotowywałem i wiem jak to wygląda. Natomiast takie fiszki są...

    22,02,12 o godz. 11,12 Colin Fletcher pisze:
    Ja również kiedyś używałem fiszek, tyle że na rewersie była angielska definicja słowa, zamiast jego...

    22,02,12 o godz. 10,13 Radek pisze:
    Pozwolę sobie jeszcze dodać, że przy pomocy komputera robienie fiszek samemu, oprócz przygotowania źródła/bazy, ogranicza...
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!