Dzisiejszy wpis nie będzie zbyt długi i poświęcony będzie zaledwie jednemu wyrazowi, o którym tak naprawdę nie ma wiele do napisania. Aczkolwiek jeśli mówisz “dilejt” o klawiszu na klawiaturze komputerowej, który także bywa oznaczany skrótem Del, to koniecznie przeczytaj ten wpis!
Postanowiłem napisać ten tekst, ponieważ chyba jeszcze nigdy, wśród Polaków, nie usłyszałem prawidłowej wymowy nazwy klawisza “DELETE”. Większość ludzi mówi o przycisku “dilejt”.
Komputery od tylu już lat towarzyszą człowiekowi, więc czas najwyższy wyprostować ten błąd.
Delete w języku angielskim znaczy tyle, co wykreślić lub skreślić. W terminologii komputerowej to kasować, wymazać. Występuje także w takiej formułce, jak: delete where inapplicable albo delete as appropriate, która znaczy: “niepotrzebne skreślić”.
Wyraz ten należy wymawiać następująco: /dı’li:t/
Niech więc wszyscy zapomną o wymowie “dilejt”, bo to brzmi niemal jak wyraz delayed /dıleıd/, który znaczy “opóźniony”.





{ 23 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
Zgadza się, mam lektorat specjalistyczny ze studentami informatyki i to jedna z najbardziej masowych przypadłości, na jakie cierpi ich wymowa. Inną jest “Skype” wymawiane “skejp”.
Zabawne jest też, kiedy – mówiąc po angielsku – w środku zdania rzucają pozornie dwujęzyczny termin, np. “Windows XP”, “HTML” itp, tyle, że wymawiają go sobie po polsku: “ikspe”, “hateemel”…
Hehe, myślę, że wynika to z tego, że te słowa na tyle zadomowiły się w języku polskim, że inna wymowa (nawet ta prawidłowa) brzmi nienaturalnie. Pewnie poza HTML i XP można by dodać PHP, CSS i inne skrótowce. Myślę też, że tak silne przywiązanie do polskiej wymowy wynika z tego, że wszystkie te określenia częściej widuje się jedynie w wersji pisanej – na ekranie komputera – rzadko kiedy są artykułowane i stąd utrwalenie polskiej wymowy. A jak twoi studenci mowią o “Mysql”? ;)
To ja zaproponuję coś równie na czasie: jak powinno się wymawiać „WiFi”? „Łifi” czy „łajfi”? Ze względu na znaczenie („wireless fidelity”) oraz analogię do „Hi-Fi” powinno to chyba być „łajfi”, ale nawet w anglojęzycznych telewizjach słyszę „łifi”.
Rzeczywiście to kolejne określenie, które jest błędnie wymawiane. Prawidłowa wymowa to “łaj faj” – taka jest najbardziej rozpowszechniona i taką też podają słowniki.
Jeden z naszych podręczników, “Oxford English for Information Technology”, podaje “łaj fi”, ale szczerze mówiąc mnie to zaskoczyło, ja mówiłem zawsze “łaj faj”, a teraz tak z ciekawości zajrzałem do słowniczka pojęć na końcu podręcznika.
A to ciekawe, ja przed chwilą sprawdziłem w Internecie Merriam-Webstera i dictionary.reference.com i tam jest łaj faj i w sumie od zawsze trzymam się tej wersji.
W sumie to ma sens. “wireless fidelity”, no to czemu miałoby być “łaj faj” :-)
No niby tak.. ale jeśli odłożymy na bok etymologię, to mamy tylko “wi” oraz “fi” i bardziej naturalna dla angielszczyzny będzie wymowa “i” w tych słowach jako “aj”. Wymowa łaj fi pasuje do zapisu “wi-fee” ;)
Sorry, bo tak mnie pochłonął komentarz Jurgiego, że dopiero teraz zobaczyłem Twoje pytanie o MySQL. Wiesz co, tu wymowa jest prawidłowa (maj eskjuel), ale może to dlatego, że w slangu funkcjonuje akronimowy zapis sql jako school i gdy mówią po polsku, nie używają pełnej nazwy literowej, tylko posługują się takim właśnie przeniesieniem, mówią coś w rodzaju “skjul”. Wybaczcie mi te fonetyczne zapisy w cudzysłowiu.
Dzięki za odpowiedź. Już się obawiałem, że może, właśnie analogicznie do owej szkoły, mówią “maj skul” ;)
No, to teraz w końcu wiem, jak to wymawiać! ;) Ale jeżeli chodzi o polski, to “w cudzysłowie” jak najbardziej
Dzieki za wpis, moze w czyms Polakom pomoze. Skejp i dilejt to moi faworyci!
Jestem dumnym poprawnym wymawiaczem tego słowa już od jakichś 5-8 lat. Prawidłową wymowę przedstawiła mi pani lektorka w okresie liceum.
Dawno temu, jeszcze w liceum, anglista zaprezentował nam poprawną formę i od tego czasu strasznie mnie denerwuje “dilejt”, ale z drugiej strony lepsze to niż “delejt”, bo to też częste.
@Marcin – SQL wymawia się prawidłowo “sikłel”. Jeśli chodzi o wymowę terminów IT to warto sobie posłuchać materiałów dostępnych choćby na stronach Microsoftu, ot pierwszy z brzegu wygooglany przykład podcasta o SQL, gdzie kilka razy zaraz na początku można usłyszeć wymowę tego akronimu:
http://dlbmodigital.microsoft.com/audio/1032318784.mp3
Pozdrawiam.
http://howjsay.com/index.php?word=sql&submit=Submit
A fakt, że branżowcy mówią sobie, jak chcą. Tak jak to polskie “skjul” :-)
OK, może źle się wyraziłem, jeśli jesteś z branży IT częściej usłyszysz /ˈsiːkwəl/ , jeśli nie jesteś to w ogóle nie usłyszysz, bo od kogo? ;) No dobrze, może od dziecka które akurat miało lekcję informatyki… :)
Ale wymowa SQL to pikuś, przy tym co można zrobić z FAQ :D
@Radek – słuszna uwaga, w końcu języka uczymy się po to, by się komunikować z ludźmi, z którymi mamy taką potrzebę.
Szkoda, że słowniki nie nadążają tu za życiem, w końcu SQL to nie jakaś nowinka z ostatniego półrocza.
Dzięki za ten wpis – zawsze byłem przekonany że to się wymawia “dilejt”
Męczy mnie to SQL.
http://www.lynda.com/tutorial/769
W ogóle jest mnóstwo podcastów i tutoriali audio/video, w których wymawia się to jednak [es kju el]. Nie umniejszając w niczym tej microsoftowej wymowy, o której warto wiedzieć i ją rozumieć, i będąc wdzięcznym za jej pokazanie, mam wątpliwości. A co z SQLite?
W tzw. międzyczasie, praktycznie przypadkiem, dowiedziałem się ciekawej rzeczy, która jest chyba rozwiązaniem tej “zagadki”. Otóż do roku 1997, a od lat 70-tych ubiegłego wieku, standard ten w firmie w której powstał, czyli w IBM nazywał się (uwaga! :)) SEQUEL – od Structured English Query Language. Równolegle w 1986 roku ANSI opublikowała pierwszy dokument standardyzujący ten język, od razu pod nazwą SQL. Niemniej przez kilkadziesiąt lat był to SEQUEL.
Dzięki Radek!
pracuję w szkole, uczę angielskiego. i ciągle muszę poprawiac u kochanych uczniów (bo czasem mamy lekcję w sali komputerowej) dilejty, które im zostają w głowach po lekcjach informatyki. a po polonistce jednej poprawiam “włanczam”, “zdanżam”. na dodatek ostatnio wciskała uczniom, że słowo detektyw wymawia się “dedektyw”. cóż…