Kategoria: Błędy | Tagi:  

Delete, czyli kasować z opóźnieniem

09-02-2011 · 23 komentarzy

Dzisiejszy wpis nie będzie zbyt długi i poświęcony będzie zaledwie jednemu wyrazowi, o którym tak naprawdę nie ma wiele do napisania. Aczkolwiek jeśli mówisz “dilejt” o klawiszu na klawiaturze komputerowej, który także bywa oznaczany  skrótem Del, to koniecznie przeczytaj ten wpis!

Postanowiłem napisać ten tekst, ponieważ chyba jeszcze nigdy, wśród Polaków, nie usłyszałem prawidłowej wymowy nazwy klawisza “DELETE”. Większość ludzi mówi o przycisku “dilejt”.

Komputery od tylu już lat towarzyszą człowiekowi, więc czas najwyższy wyprostować ten błąd.

Delete w języku angielskim znaczy tyle, co wykreślić lub  skreślić.  W terminologii komputerowej to  kasować, wymazać. Występuje także w takiej formułce, jak: delete where inapplicable albo delete as appropriate, która znaczy: “niepotrzebne skreślić”.

Wyraz ten należy wymawiać następująco: /dı’li:t/

Niech więc wszyscy zapomną o wymowie “dilejt”, bo to brzmi niemal jak wyraz delayed /dıleıd/, który znaczy “opóźniony”.

Koniecznie przeczytaj:

{ 23 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

Marcin Luty 9, 2011 o 08:46

Zgadza się, mam lektorat specjalistyczny ze studentami informatyki i to jedna z najbardziej masowych przypadłości, na jakie cierpi ich wymowa. Inną jest “Skype” wymawiane “skejp”.
Zabawne jest też, kiedy – mówiąc po angielsku – w środku zdania rzucają pozornie dwujęzyczny termin, np. “Windows XP”, “HTML” itp, tyle, że wymawiają go sobie po polsku: “ikspe”, “hateemel”…

Odpowiedz

mrtom Luty 9, 2011 o 11:31

Hehe, myślę, że wynika to z tego, że te słowa na tyle zadomowiły się w języku polskim, że inna wymowa (nawet ta prawidłowa) brzmi nienaturalnie. Pewnie poza HTML i XP można by dodać PHP, CSS i inne skrótowce. Myślę też, że tak silne przywiązanie do polskiej wymowy wynika z tego, że wszystkie te określenia częściej widuje się jedynie w wersji pisanej – na ekranie komputera – rzadko kiedy są artykułowane i stąd utrwalenie polskiej wymowy. A jak twoi studenci mowią o “Mysql”? ;)

Odpowiedz

Jurgi Luty 9, 2011 o 11:13

To ja zaproponuję coś równie na czasie: jak powinno się wymawiać „WiFi”? „Łifi” czy „łajfi”? Ze względu na znaczenie („wireless fidelity”) oraz analogię do „Hi-Fi” powinno to chyba być „łajfi”, ale nawet w anglojęzycznych telewizjach słyszę „łifi”.

Odpowiedz

mrtom Luty 9, 2011 o 11:26

Rzeczywiście to kolejne określenie, które jest błędnie wymawiane. Prawidłowa wymowa to “łaj faj” – taka jest najbardziej rozpowszechniona i taką też podają słowniki.

Odpowiedz

Marcin Luty 9, 2011 o 11:32

Jeden z naszych podręczników, “Oxford English for Information Technology”, podaje “łaj fi”, ale szczerze mówiąc mnie to zaskoczyło, ja mówiłem zawsze “łaj faj”, a teraz tak z ciekawości zajrzałem do słowniczka pojęć na końcu podręcznika.

Odpowiedz

mrtom Luty 9, 2011 o 11:34

A to ciekawe, ja przed chwilą sprawdziłem w Internecie Merriam-Webstera i dictionary.reference.com i tam jest łaj faj i w sumie od zawsze trzymam się tej wersji.

Odpowiedz

Marcin Luty 9, 2011 o 11:33

W sumie to ma sens. “wireless fidelity”, no to czemu miałoby być “łaj faj” :-)

Odpowiedz

mrtom Luty 9, 2011 o 11:37

No niby tak.. ale jeśli odłożymy na bok etymologię, to mamy tylko “wi” oraz “fi” i bardziej naturalna dla angielszczyzny będzie wymowa “i” w tych słowach jako “aj”. Wymowa łaj fi pasuje do zapisu “wi-fee” ;)

Odpowiedz

Marcin Luty 9, 2011 o 11:48

Sorry, bo tak mnie pochłonął komentarz Jurgiego, że dopiero teraz zobaczyłem Twoje pytanie o MySQL. Wiesz co, tu wymowa jest prawidłowa (maj eskjuel), ale może to dlatego, że w slangu funkcjonuje akronimowy zapis sql jako school i gdy mówią po polsku, nie używają pełnej nazwy literowej, tylko posługują się takim właśnie przeniesieniem, mówią coś w rodzaju “skjul”. Wybaczcie mi te fonetyczne zapisy w cudzysłowiu.

Odpowiedz

mrtom Luty 9, 2011 o 12:05

Dzięki za odpowiedź. Już się obawiałem, że może, właśnie analogicznie do owej szkoły, mówią “maj skul” ;)

Odpowiedz

Michał Luty 9, 2011 o 20:49

No, to teraz w końcu wiem, jak to wymawiać! ;) Ale jeżeli chodzi o polski, to “w cudzysłowie” jak najbardziej

Odpowiedz

RoboKun Luty 9, 2011 o 19:15

Dzieki za wpis, moze w czyms Polakom pomoze. Skejp i dilejt to moi faworyci!

Odpowiedz

Daniel Luty 9, 2011 o 20:06

Jestem dumnym poprawnym wymawiaczem tego słowa już od jakichś 5-8 lat. Prawidłową wymowę przedstawiła mi pani lektorka w okresie liceum.

Odpowiedz

Magda Luty 11, 2011 o 08:38

Dawno temu, jeszcze w liceum, anglista zaprezentował nam poprawną formę i od tego czasu strasznie mnie denerwuje “dilejt”, ale z drugiej strony lepsze to niż “delejt”, bo to też częste.

Odpowiedz

Radek Luty 15, 2011 o 23:09

@Marcin – SQL wymawia się prawidłowo “sikłel”. Jeśli chodzi o wymowę terminów IT to warto sobie posłuchać materiałów dostępnych choćby na stronach Microsoftu, ot pierwszy z brzegu wygooglany przykład podcasta o SQL, gdzie kilka razy zaraz na początku można usłyszeć wymowę tego akronimu:
http://dlbmodigital.microsoft.com/audio/1032318784.mp3
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marcin Luty 22, 2011 o 10:00

http://howjsay.com/index.php?word=sql&submit=Submit
A fakt, że branżowcy mówią sobie, jak chcą. Tak jak to polskie “skjul” :-)

Odpowiedz

Radek Luty 23, 2011 o 00:29

OK, może źle się wyraziłem, jeśli jesteś z branży IT częściej usłyszysz /ˈsiːkwəl/ , jeśli nie jesteś to w ogóle nie usłyszysz, bo od kogo? ;) No dobrze, może od dziecka które akurat miało lekcję informatyki… :)
Ale wymowa SQL to pikuś, przy tym co można zrobić z FAQ :D

Odpowiedz

Marcin Luty 23, 2011 o 11:13

@Radek – słuszna uwaga, w końcu języka uczymy się po to, by się komunikować z ludźmi, z którymi mamy taką potrzebę.
Szkoda, że słowniki nie nadążają tu za życiem, w końcu SQL to nie jakaś nowinka z ostatniego półrocza.

Odpowiedz

Łukasz Luty 24, 2011 o 19:46

Dzięki za ten wpis – zawsze byłem przekonany że to się wymawia “dilejt”

Odpowiedz

Marcin Marzec 1, 2011 o 21:25

Męczy mnie to SQL.
http://www.lynda.com/tutorial/769
W ogóle jest mnóstwo podcastów i tutoriali audio/video, w których wymawia się to jednak [es kju el]. Nie umniejszając w niczym tej microsoftowej wymowy, o której warto wiedzieć i ją rozumieć, i będąc wdzięcznym za jej pokazanie, mam wątpliwości. A co z SQLite?

Odpowiedz

Radek Marzec 3, 2011 o 20:27

W tzw. międzyczasie, praktycznie przypadkiem, dowiedziałem się ciekawej rzeczy, która jest chyba rozwiązaniem tej “zagadki”. Otóż do roku 1997, a od lat 70-tych ubiegłego wieku, standard ten w firmie w której powstał, czyli w IBM nazywał się (uwaga! :)) SEQUEL – od Structured English Query Language. Równolegle w 1986 roku ANSI opublikowała pierwszy dokument standardyzujący ten język, od razu pod nazwą SQL. Niemniej przez kilkadziesiąt lat był to SEQUEL.

Odpowiedz

Marcin Marzec 3, 2011 o 20:38

Dzięki Radek!

Odpowiedz

asia Czerwiec 18, 2011 o 12:45

pracuję w szkole, uczę angielskiego. i ciągle muszę poprawiac u kochanych uczniów (bo czasem mamy lekcję w sali komputerowej) dilejty, które im zostają w głowach po lekcjach informatyki. a po polonistce jednej poprawiam “włanczam”, “zdanżam”. na dodatek ostatnio wciskała uczniom, że słowo detektyw wymawia się “dedektyw”. cóż…

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze

    22,02,12 o godz. 13,09 Radek pisze:
    P.S. Fiszki samoróbki nie muszą być formą nauki innych kursów. Wszystko zależy od uczącego się...

    22,02,12 o godz. 13,04 Radek pisze:
    No przecież napisałem, że w samoróbkach umiejscawianie słów w kontekście nie jest żadnym problemem. :O...

    22,02,12 o godz. 11,31 Nutcracker pisze:
    Ależ ja sobie takie fiszki przygotowywałem i wiem jak to wygląda. Natomiast takie fiszki są...

    22,02,12 o godz. 11,12 Colin Fletcher pisze:
    Ja również kiedyś używałem fiszek, tyle że na rewersie była angielska definicja słowa, zamiast jego...

    22,02,12 o godz. 10,13 Radek pisze:
    Pozwolę sobie jeszcze dodać, że przy pomocy komputera robienie fiszek samemu, oprócz przygotowania źródła/bazy, ogranicza...
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!