Daty – zapisywanie i odczytywanie
Mimo że Nowy Rok już za pasem, to o nowym roku wciąż można mówić. Z tego powodu postanowiłem napisać kilka słów na temat dat. Istnieje kilka sposobów ich zapisywania i odczytywania. Co więcej różnią się one od siebie w angielskim brytyjskim i amerykańskim.
Oto możliwy zapis dzisiejszej daty:
- 27th January, 2010
- January 27th, 2010
- 27 January, 2010
- January 27, 2010
Dwie ostatnie formy są coraz częściej używane w języku potocznym.
W przypadku dat zapisywanych samymi cyframi zapis brytyjski i amerykański różnią się od siebie:
- (GB) 27.1.10 = 27 stycznia 2010
- (US) 1.27.10 = 27 stycznia 2010
Teraz zwróćmy uwagę na sposób odczytywania dat w obydwu wariantach języka angielskiego:
(GB) 27 January, 2010 – January the twenty-seventh, twenty ten lub
The twenty-seventh of January, twenty ten
(US) January 27, 2010 – January twenty-seventh, twenty ten
Jak widać w brytyjskim angielskim przedimek the jest wypowiadany, a opuszcza się go w piśmie. Natomiast dzień miesiąca zawsze wyraża się liczebnikiem porządkowym.
Na zakończenie jeszcze omówię jak odczytuje się rok:
1900 - nineteen hundred
1905 - nineteen o five
2000 - two thousand
2009 - two thousand and nine
W przypadku bieżącego roku istnieją dwa sposoby:
2010 - twenty ten lub two thousand and ten
Ja opowiadam się za tym pierwszym sposobem, ponieważ jest on analogiczny do:
1995 - nineteen ninety-five
O przyczynach różnić między angielskim brytyjskim i amerykańskim możesz przeczytać w Dlaczego brytyjska pisownia różni się od amerykańskiej.
Jeśli ten wpis spodobał Ci się subskrybuj RSS!
Przeczytaj też:



6 komentarzy w “Daty – zapisywanie i odczytywanie”
Hmm… a z czego wynika taki a nie inny zapis amerykański? Przyznam, że jest to jedna z najbardziej irytujących mnie rzeczy…
IMHO amerykański zapis daty to 1/27/10, z ukośnikami a nie z kropkami.
@.wu Pewnie wynika to z tego, że przeważnie, gdy podaje się datę, to zaczyna się od miesiąca.
@rafamiga IMHO zapis z ukośnikami jest jedynie alternatywą dla zapisu z kropkami i dominuje on w zapisie komputerowym.
Hmm… ale to jakkolwiek jest nielogiczne!
Zrozumiałbym, gdyby podawało się tylko miesiąc i dzień, wtedy podajemy większy zakres i dookreślamy. Dodając rok na koniec wszystko bierze w łeb – brak logiki i spójności. W sumie można się przyzwyczaić, ale niesamowicie irytujące jest, jak do końca nie wiadomo jaki format przyjął autor strony/dokumentu który czytamy a nie ma jednoznacznej informacji bądź żadna z cyfr nie jest większa niż 12 (wtedy można wydedukować)…
Zgadzam się, że jest to mylące i może prowadzić do nieporozumień. Wynika to tylko z tego, że brakuje ogólnego międzynarodowego standardu.
Rok 2010 trwa już półtora miesiąca, ale ja jeszcze nie spotkałam człowieka mówiącego w BrE “twenty ten”.