Kategoria: Językoznawstwo | Tagi:

Black English – fonetyka

14-09-2011 · 11 komentarzy

W poprzednim wpisie przedstawiłem cechy charakterystyczne dla gramatyki angielskiego używanego przez czarnoskórych. W tym wpisie przyjrzymy się szczegółowo fonetyce Black English – zauważalnym, powtarzającym się wzorcom wymowy.

W tekście tym pojawi się trochę terminów fonetycznych, ale są one nieuniknione dla precyzyjnego opisu.

1. Brak -r-

W języku angielskim nie zawsze wymawia się “r” – często opuszcza się je po samogłoskach, które na skutek tego zostają wydłużone. W przypadku Black English “r” staje się półsamogłoską lub znika zarówno przed samogłoskami, jak i przed spółgłoskami. Zazwyczaj, w standardowym angielskim, “r” na końcu wyrazu wymawiane jest, gdy kolejny wyraz zaczyna się samogłoską. W Black English także w tym przypadku “r” znika, np. we frazie four o’clock nigdy nie usłyszy się “r”. Ponadto “r” może zniknąć także z pozycji interwokalicznej w środku wyrazu, np: inte’ested, Ca’ol. W ten sposób możliwymi homonimami będą np.:

Carol = Cal

Paris = pass

terrace = test

Kolejnym wzorcem jest usunięcie zaspółgłoskowego /r/ przed samogłoską tylną zaokrągloną. Tak więc, najczęściej /r/ znika w takich wyrazach, jak: throw, through, threw, throat. W niektórych regionach (np. Filadelfia) zauważalna jest tendencja do upodabniania się tr- do /tʃ/. Stąd możliwe homonimy:

trial = child

trolley = Charley

true = chew

2. Brak -l-

Tendencja do opuszczania “l” jest podobna do opuszczania “r” – z tą różnicą, że wzorzec ten nie rozkłada się tak równomiernie we wszystkich obszarach. Gdy “l” znika często zastępowane jest przez półsamogłoskę tylną niezaokragloną zamiast półsamogłoski środkowej, która zastępuje “r”.  W wielu przypadkach “l” znika całkowicie, zwłaszcza po samogłoskach tylnych zaokrąglonych. Tym samym możliwymi homonimami stają się np.:

toll = toe

help = hep

tool = too

all = awe

Saul = saw

fault = fought

3. Uproszczenie zbitek spółgłoskowych

Najbardziej złożoną zmienną w Black English jest ogólna tendencja do upraszczania zbitek spółgłoskowych na końcu wyrazów. Przede wszystkim dotyczy to zbitek kończących się na /t/ lub /d/, /s/ lub /z/. zauważalne są dwie główne tendencje:

1. redukowanie zbitek spółgłoskowych na końcu wyrazów do pojedynczych spółgłosek;

2. akcentowanie spółgłosek po akcentowanych samogłoskach.

Tendencja pierwsza jest najbardziej regularna.

Główne zbitki /t, d/, które ulegają temu procesowi to (zgodnie z  częstotliwością): /-st, -ft, -nt, -nd, -ld, -zd, -md/. Jeśli dochodzi do uproszczenia, to wówczas powstają takie pary homonimów:

past = pass

rift = riff

meant = men

mend = men

wind = wine

hold = hole

Teraz jeśli połączyć uproszczenie -ld, zanik -l, monoftongizację (przekształcenie dyftongu w pojedyncze samogłoski) /ay/ i /aw/, to powstanie:

She wow! = She wild!

Trzeba zwrócić uwagę, że połączenie kilku reguł może prowadzić do nieoczekiwanego efektu końcowego.

Ponadto są jeszcze dwie zbitki kończące się innymi samogłoskami, które także są często redukowane: -sp oraz -sk w m.in. wasp, ask, desk. Razem z -st te zbitki tracą końcową głoskę zwartą znacznie częściej niż te przedstawione wyżej. Uproszczenie jest konieczne dla użytkowników Black English, gdy zostaje dodane końcowe -s. Tak więc liczba mnoga wasp, test, desk nigdy nie ma zbitki -sps, -sts, -sks. Przeważnie więc słyszy się wasses, tesses, desses albo was’, tes’, des’. Efektem tych procesów mogą być homonimy:

best = Bess

guest = guess

asks = ask = ass

Innym zbiorem zbitek, które wydają się być upraszczane są te kończące się na /-s/ lub /-z/. Są to takie słowa, jak: axe, six, box, parts, aims, rolls, leads, besides, John’s, that’s, it’s, its. Sytuacja tu jest bardziej złożona niż w przypadku /t, d/, ponieważ czasami zanika pierwszy element zbitki, a czasami drugi. Uproszczenia w tym zakresie pociągają za sobą poważne zmiany gramatyczne, o ktorych pisalem w poprzednim tekście. Spójrzmy na przykładowe homonimy:

six = sick

box = bock

Max = Mack

mix = Mick

4. Osłabienie końcowych spółgłosek

Choć proces ten nie jest tak regularny, jak wyżej opisane, to można mówić o pewnych ogólnych tendencjach. Najczęściej osłabieniu ulegają /t/ oraz /d/. Końcowe /d/ może stać się /t/ lub zniknąć całkowicie. Natomiast końcowe /t/ najczęściej znika. Podobnie dzieje się, odpowiednio, z /g/ oraz /k/. Natomiast  /n/ i /m/ najczęściej przybierają formę spółgłosek nosowych. Rzadko spółgłoski syczące /s/ i /z/ są osłabiane po samogłoskach do takiego stopnia, że nie słychać żadnej spółgłoski. Powstać mogą następujące homonimy:

Boot = Boo

road = row

feed = feet

seat = seed = see

poor = poke = pope

bit = bid = big

5. Inne zmiany fonologiczne

- brak rozróżnienia pomiędzy /i/ a /e/ przed nosówkami;

- brak rozróżnienia pomiędzy /ih/ a /eh/ przed /r/ lub /l/;

- następujące pary samogłosek tylnych przed /r/ są rozróżniane: /uh/ i /oh/ ujednolicają się, dyftongi /ay/ i /aw/ nie różnią się od /ah/;

- końcowy frykatyw /θ/ upodabnia się do /f/ (rzadziej ma to miejsce w środku wyrazu);

- końcowe /ð/ upodabnia się do /v/ (rzadziej ma to miejsce w środku wyrazu);

- początkowe zbitki spółgłosek, które zawierają /r/ wykazują duże zróżnicowanie: /str/ staje się /skr/, /sr/ staje się /sw/. Dochodzi także do zaniku /r/ jako ostatniego elementu początkowej zbitki.

Wszystkie te zmiany mogą prowadzić do następujących homonimów:


No i to tyle, jeśli chodzi o najważniejsze cechy wymowy w Black English.

tekst powstał w oparciu o prace Williama Labova.

Koniecznie przeczytaj:

{ 11 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }

Miron Wrzesień 14, 2011 o 11:14

W artykule co najmniej 2 razy użyto słowa “homonimy” zamiast “homofony”.
Pzdr

Odpowiedz

Miron Wrzesień 14, 2011 o 11:15

O, przepraszam, znacznie więcej niż 2 razy :)

Odpowiedz

mrtom Wrzesień 14, 2011 o 11:30

Być może ‘homofon’ byłby tu słowem mniej dwuznacznym, aczkolwiek przyjęte jest w językoznawstwie używanie ‘homonimu’ jako określenia ogólnego zarówno dla ‘homofonów’, jak i ‘homografów’. Odzwierciedlają to m.in. prace Labova, na którego tu się powołuję.

Odpowiedz

Jola Wrzesień 15, 2011 o 11:53

Świetna rozpiska, bardzo dokładna i przejrzysta. Jako ciekawą ilustrację Black English polecam Wam książki Zory Neale Hurston lub po prostu jej opowiadania. Zwłaszcza te o zombie. Na poczatku trzeba się trochę napocić, żeby załapać pisownię i zrozumieć, o co chodzi, ale potem to już sama przyjemność. Super wczuć się w ten klimat:)
P.S. Ye neu, homonim jest ok;)

Odpowiedz

mrtom Wrzesień 16, 2011 o 16:21

O, warto zainteresować się tą autorką. Dzięki!

Odpowiedz

Kate Wrzesień 16, 2011 o 16:08

Jak to? We frazie “four o’clock” nie usłyszymy R? A co z linking R?

Odpowiedz

mrtom Wrzesień 16, 2011 o 16:11

Cieszę się, że zwróciłaś na to uwagę. W tym właśnie rzecz, że przeważnie także linking r zanika (piszę o tym na początku pkt 1).

Odpowiedz

Kate Wrzesień 25, 2011 o 12:46

Ok, ale według zasad fonetycznych linking R też może się w tej frazie pojawić. Tak przynajmniej uczono mnie niedawno.

Odpowiedz

mrtom Wrzesień 26, 2011 o 13:14

No tak, ale w tym właśnie rzecz, że w Black English to “r” nie pojawia się, a w standardowym angielskim pojawia się.

Odpowiedz

Kate Wrzesień 27, 2011 o 19:04
Kate Październik 10, 2011 o 19:38

Obijasz się :)

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Popularne
Komentarze

    22,02,12 o godz. 13,09 Radek pisze:
    P.S. Fiszki samoróbki nie muszą być formą nauki innych kursów. Wszystko zależy od uczącego się...

    22,02,12 o godz. 13,04 Radek pisze:
    No przecież napisałem, że w samoróbkach umiejscawianie słów w kontekście nie jest żadnym problemem. :O...

    22,02,12 o godz. 11,31 Nutcracker pisze:
    Ależ ja sobie takie fiszki przygotowywałem i wiem jak to wygląda. Natomiast takie fiszki są...

    22,02,12 o godz. 11,12 Colin Fletcher pisze:
    Ja również kiedyś używałem fiszek, tyle że na rewersie była angielska definicja słowa, zamiast jego...

    22,02,12 o godz. 10,13 Radek pisze:
    Pozwolę sobie jeszcze dodać, że przy pomocy komputera robienie fiszek samemu, oprócz przygotowania źródła/bazy, ogranicza...
Unleashed English

Witaj na blogu Unleashed English! Skoro tu się znalazłeś, to na pewno interesuje Cię język angielski. Dobrze się składa -- to także moja pasja. Z wykształcenia jestem anglistą oraz językoznawcą. Opisuję tu różne zagadnienia związane z poprawnym posługiwaniem się angielszczyzną. Znajdziesz tu wiele ciekawostek związanych z gramatyką, słownictwem, wymową, a także wiele innych niezwykle przydatnych informacji. Moim celem jest to, abyś wiedział więcej od innych!

Jeśli jest coś, co Cię nurtuje, sprawia Ci kłopot -- napisz do mnie, a postaram się pomóc. Już nie zabieram Ci czasu -- miłej lektury!