W poprzednim wpisie przedstawiłem cechy charakterystyczne dla gramatyki angielskiego używanego przez czarnoskórych. W tym wpisie przyjrzymy się szczegółowo fonetyce Black English – zauważalnym, powtarzającym się wzorcom wymowy.
W tekście tym pojawi się trochę terminów fonetycznych, ale są one nieuniknione dla precyzyjnego opisu.
1. Brak -r-
W języku angielskim nie zawsze wymawia się “r” – często opuszcza się je po samogłoskach, które na skutek tego zostają wydłużone. W przypadku Black English “r” staje się półsamogłoską lub znika zarówno przed samogłoskami, jak i przed spółgłoskami. Zazwyczaj, w standardowym angielskim, “r” na końcu wyrazu wymawiane jest, gdy kolejny wyraz zaczyna się samogłoską. W Black English także w tym przypadku “r” znika, np. we frazie four o’clock nigdy nie usłyszy się “r”. Ponadto “r” może zniknąć także z pozycji interwokalicznej w środku wyrazu, np: inte’ested, Ca’ol. W ten sposób możliwymi homonimami będą np.:
Carol = Cal
Paris = pass
terrace = test
Kolejnym wzorcem jest usunięcie zaspółgłoskowego /r/ przed samogłoską tylną zaokrągloną. Tak więc, najczęściej /r/ znika w takich wyrazach, jak: throw, through, threw, throat. W niektórych regionach (np. Filadelfia) zauważalna jest tendencja do upodabniania się tr- do /tʃ/. Stąd możliwe homonimy:
trial = child
trolley = Charley
true = chew
2. Brak -l-
Tendencja do opuszczania “l” jest podobna do opuszczania “r” – z tą różnicą, że wzorzec ten nie rozkłada się tak równomiernie we wszystkich obszarach. Gdy “l” znika często zastępowane jest przez półsamogłoskę tylną niezaokragloną zamiast półsamogłoski środkowej, która zastępuje “r”. W wielu przypadkach “l” znika całkowicie, zwłaszcza po samogłoskach tylnych zaokrąglonych. Tym samym możliwymi homonimami stają się np.:
toll = toe
help = hep
tool = too
all = awe
Saul = saw
fault = fought
3. Uproszczenie zbitek spółgłoskowych
Najbardziej złożoną zmienną w Black English jest ogólna tendencja do upraszczania zbitek spółgłoskowych na końcu wyrazów. Przede wszystkim dotyczy to zbitek kończących się na /t/ lub /d/, /s/ lub /z/. zauważalne są dwie główne tendencje:
1. redukowanie zbitek spółgłoskowych na końcu wyrazów do pojedynczych spółgłosek;
2. akcentowanie spółgłosek po akcentowanych samogłoskach.
Tendencja pierwsza jest najbardziej regularna.
Główne zbitki /t, d/, które ulegają temu procesowi to (zgodnie z częstotliwością): /-st, -ft, -nt, -nd, -ld, -zd, -md/. Jeśli dochodzi do uproszczenia, to wówczas powstają takie pary homonimów:
past = pass
rift = riff
meant = men
mend = men
wind = wine
hold = hole
Teraz jeśli połączyć uproszczenie -ld, zanik -l, monoftongizację (przekształcenie dyftongu w pojedyncze samogłoski) /ay/ i /aw/, to powstanie:
She wow! = She wild!
Trzeba zwrócić uwagę, że połączenie kilku reguł może prowadzić do nieoczekiwanego efektu końcowego.
Ponadto są jeszcze dwie zbitki kończące się innymi samogłoskami, które także są często redukowane: -sp oraz -sk w m.in. wasp, ask, desk. Razem z -st te zbitki tracą końcową głoskę zwartą znacznie częściej niż te przedstawione wyżej. Uproszczenie jest konieczne dla użytkowników Black English, gdy zostaje dodane końcowe -s. Tak więc liczba mnoga wasp, test, desk nigdy nie ma zbitki -sps, -sts, -sks. Przeważnie więc słyszy się wasses, tesses, desses albo was’, tes’, des’. Efektem tych procesów mogą być homonimy:
best = Bess
guest = guess
asks = ask = ass
Innym zbiorem zbitek, które wydają się być upraszczane są te kończące się na /-s/ lub /-z/. Są to takie słowa, jak: axe, six, box, parts, aims, rolls, leads, besides, John’s, that’s, it’s, its. Sytuacja tu jest bardziej złożona niż w przypadku /t, d/, ponieważ czasami zanika pierwszy element zbitki, a czasami drugi. Uproszczenia w tym zakresie pociągają za sobą poważne zmiany gramatyczne, o ktorych pisalem w poprzednim tekście. Spójrzmy na przykładowe homonimy:
six = sick
box = bock
Max = Mack
mix = Mick
4. Osłabienie końcowych spółgłosek
Choć proces ten nie jest tak regularny, jak wyżej opisane, to można mówić o pewnych ogólnych tendencjach. Najczęściej osłabieniu ulegają /t/ oraz /d/. Końcowe /d/ może stać się /t/ lub zniknąć całkowicie. Natomiast końcowe /t/ najczęściej znika. Podobnie dzieje się, odpowiednio, z /g/ oraz /k/. Natomiast /n/ i /m/ najczęściej przybierają formę spółgłosek nosowych. Rzadko spółgłoski syczące /s/ i /z/ są osłabiane po samogłoskach do takiego stopnia, że nie słychać żadnej spółgłoski. Powstać mogą następujące homonimy:
Boot = Boo
road = row
feed = feet
seat = seed = see
poor = poke = pope
bit = bid = big
5. Inne zmiany fonologiczne
- brak rozróżnienia pomiędzy /i/ a /e/ przed nosówkami;
- brak rozróżnienia pomiędzy /ih/ a /eh/ przed /r/ lub /l/;
- następujące pary samogłosek tylnych przed /r/ są rozróżniane: /uh/ i /oh/ ujednolicają się, dyftongi /ay/ i /aw/ nie różnią się od /ah/;
- końcowy frykatyw /θ/ upodabnia się do /f/ (rzadziej ma to miejsce w środku wyrazu);
- końcowe /ð/ upodabnia się do /v/ (rzadziej ma to miejsce w środku wyrazu);
- początkowe zbitki spółgłosek, które zawierają /r/ wykazują duże zróżnicowanie: /str/ staje się /skr/, /sr/ staje się /sw/. Dochodzi także do zaniku /r/ jako ostatniego elementu początkowej zbitki.
Wszystkie te zmiany mogą prowadzić do następujących homonimów:

No i to tyle, jeśli chodzi o najważniejsze cechy wymowy w Black English.
tekst powstał w oparciu o prace Williama Labova.





{ 11 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
W artykule co najmniej 2 razy użyto słowa “homonimy” zamiast “homofony”.
Pzdr
O, przepraszam, znacznie więcej niż 2 razy :)
Być może ‘homofon’ byłby tu słowem mniej dwuznacznym, aczkolwiek przyjęte jest w językoznawstwie używanie ‘homonimu’ jako określenia ogólnego zarówno dla ‘homofonów’, jak i ‘homografów’. Odzwierciedlają to m.in. prace Labova, na którego tu się powołuję.
Świetna rozpiska, bardzo dokładna i przejrzysta. Jako ciekawą ilustrację Black English polecam Wam książki Zory Neale Hurston lub po prostu jej opowiadania. Zwłaszcza te o zombie. Na poczatku trzeba się trochę napocić, żeby załapać pisownię i zrozumieć, o co chodzi, ale potem to już sama przyjemność. Super wczuć się w ten klimat:)
P.S. Ye neu, homonim jest ok;)
O, warto zainteresować się tą autorką. Dzięki!
Jak to? We frazie “four o’clock” nie usłyszymy R? A co z linking R?
Cieszę się, że zwróciłaś na to uwagę. W tym właśnie rzecz, że przeważnie także linking r zanika (piszę o tym na początku pkt 1).
Ok, ale według zasad fonetycznych linking R też może się w tej frazie pojawić. Tak przynajmniej uczono mnie niedawno.
No tak, ale w tym właśnie rzecz, że w Black English to “r” nie pojawia się, a w standardowym angielskim pojawia się.
Ok :)
Obijasz się :)