Polscy politycy chcą zajmować się krzyżem, a jakiś czas temu politycznie poprawni decydenci BBC oznajmili, że zrezygnują z posługiwania się określeniami BC (Before Christ) oraz AD (Anno Domini) w swoich programach. Co w ich miejsce? To, co w katolickiej Polsce jest już od dawna.
BBC uważa się powszechnie za najbardziej poprawnego politycznie nadawcę wszechczasów. Ideał co prawda jest nieosiągalny, ale należy do niego dążyć. Jedną z obranych dróg jest zrezygnowanie z nacechowanych chrześcijańsko określeń Before Christ oraz Anno Domini.
Zarząd BBC uznał, że na świecie jest wiele religii i nie można faworyzować jednej, a pozostałe lekceważyć, a nawet obrażać! Od teraz w datach nie odnajdziemy liter BC ani AD, oznaczających, odpowiednio, Przed Chrystusem i Roku Pańskiego. BBC będzie posługiwać się frazami: Before Common Era oraz Common Era. W praktyce więc będzie to oznaczać, że Rzym założono w 753 BCE, a np. Kolumb odkrył Amerykę w 1492 CE.
Before Common Era można sobie tłumaczyć jak polskie “przed naszą erą”, a Common Era jako “naszej ery”. Niemniej dopatrzeć można się czegoś więcej. Polska “nasza era” to era nasza, czyli nie do końca wiadomo czyja.. Polska era? Europejska? No nieważne, jak nasza to nasza! Brytyjczycy natomiast posługują się słowem “common”, a to wydaje się bardziej uniwersalistyczne – wspólna era, a więc era wszystkich (narodów, kultur i religii) – poprawność polityczna na najwyższym poziomie. Pozostaje jednak pytanie, czy przedstawiciele wszystkich kultur dojdą do porozumienia co do początku tej “wspólnej ery”… Kwestią tą najwyżej zajmie się BBC w przyszłości.





{ 8 komentarzy… przeczytaj poniżej lub zostaw własny }
Bardzo interesujący temat. Ciekawe, jak to się rozwinie. Czyżby BBC miało taką siłę przebicia? :)
Ciekawe. Na pewno nie wszyscy chcą się “dzielić” erą. :)
Z tego co cztałem (rp.pl), na skutek protestów środowisk m in. kościelnych i na skutek oporu niektórych prezenterów BC/AD oraz BCE/CE będzie używane wymiennie, w zależności od prowadzącego :)
Dla mnie jest to trochę niezrozumiałe. Nazewnictwo się zmieni, ale podział i tak będzie odnosił się do religii chrześcijańskich, zatem w dalszym ciągu jedna strona będzie “faworyzowana”. Historia europy jest silnie ugruntowana w chrześcijaństwie i chociażby z tego względu można było pozostać przy dotychczasowej nomenklaturze. W jaki sposób to wyznawców innych religii czy ateistów uraża fakt, że w chrześcijańskiej przeszłości ukształtowało się takie nazewnictwo? Jest to pewien punkt w historii, do którego się odnosimy i go nie zmienimy.
To można krótko skomentować: DE-BI-LE!
A dlaczego od razu de-bi-le? CE i BCE sa od dawna uzywane w krajach gdzie kulturowo AD i BCE nie mialoby sensu (nie ma to nic wspolnego z poprawnoscia polityczna, po prostu malo kogo tutaj Christ i chrzescijanstwo obchodza), a jednak jakos te ery trzeba liczyc. A skoro BBC ma zasieg globalny, to tylko oczywiste, ze w koncu przejrzeli na oczy i zrobili to, co powinni byli zrobic juz dawno temu, zeby nie alienowac odbiorcow w krajach o tradycjach innych niz chrzescijanska.
PS dla Kuby – nie, nie uraza to wyznawcow innych religii czy ateistow, przynajmniej nie tutaj w Azji Wschodniej, ale zwyczajna kurtuazja dziala w obie strony – BBC nie uzywa nomenklatury czy kalendarza muzulanskiego lub zydowskiego, wiec dlaczego mialoby uzywac chrzescijanskiego?
Bezsens !!!,
Jesteśmy krajem chrześcijańskim – nawet jeżeli ktoś uważa się za ateistę, lub denerwuje go obecność religii to nie powinien rządać tego żeby jej nie było.
Świadczy to tylko o dziecinadzie i niedorosłości takiego człowieka.
Zmuszanie innych do laickiego pańśtwa i odcięcie się od religii to wyrzeczenie się własnej historii, korzeni i ideałów narodowościowych – czyli tego dzięki czemu nasze państwo obecnie istnieje. Jakby na to nie patrzeć ideały takie wszechobecne były od wieków przy każdym zrywie niepodległościowym.
Jest tak zawsze – niezależnie od tego czy społeczeńswo jest muzułmańskie, chrześcijańskie czy żydowskie – państwo które odcina się od religii traci swoją tożsamość. Proszę nie podawać przykładów takich jak Belgia – w porównaniu do Polski, to kraj “starej” Europy w którym poziom życia jest nieporównywalnie wyższy a struktura społeczeństwa bardziej międzynarodowa – pomimo to na lepsze im to nie wyjdzie.
Niestety w polskim społeczeństwie wszechobecny jest brak tej świadomości – nic tylko najlepiej zrezygnować z języka polskiego i historii w szkołach, a kształcić od razu cwaniaczków którym nie przeszkadza że polska gospodarka przestała istnieć (patrz prywatyzacja) a oni pracują jako siła robocza dla zagranicznych korporacji.
pozdrawiam wszystkich i życzę owocnych przemyśleń na Święto Niepodległości 11 listopada.
Widzę, że wykorzystałeś ten wpis do tego, żeby dać upust swoim emocjom i poglądom, ale zauważ — kwestia omawianego tu BC i AD ma się nijak do sytuacji Polski, języka polskiego, tradycji, historii itd.