<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" > <channel><title>Komentarze do: Angliku, mów po polsku!</title> <atom:link href="http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/feed" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku</link> <description>Angielski, język, gramatyka, nauka</description> <lastBuildDate>Fri, 11 May 2012 16:28:17 +0000</lastBuildDate> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator> <item><title>Autor: Malgorzata</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-15614</link> <dc:creator>Malgorzata</dc:creator> <pubDate>Wed, 21 Mar 2012 19:05:57 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-15614</guid> <description>Wydaje mi sie, ze na samym poczatku rodzimy nauczyciel jest wystarczajacy, a nawet wskazany. Problem zaczyna sie, gdy osiagamy poziom pre- lub intermediate. Z taka znajomoscia jezyka mozemy juz sie swobodnie komunikowac, a co za tym idzie rozwijac nasze umiejetnosci, sluchowe przede wszystkim. Wiem jakie to bylo trudne i nadal bywa, gdy przychodzi do rozumienia native speakerow. Co najgorsze, obcowanie np. z Proper British English, co jest praktykowane w polskich szkolach tez nie jest najwlasciwsze, bo ani skladnia czy gramatyka nie sa uzywane w realnym swiecie, a co dopiero mowic o akcencie. Najlepszym rozwiazaniem bylaby nauka z roznymi native speakerami, zeby choc troche poczuc czym jest zywy angielski i z czym przyjdzie nam sie borykac, gdy sie juz za granica znajdziemy. Tak poza tym, nasza umiejetnosc poslugiwania sie jezykiem tylko na poczatku nauki jest zalezna od nauczyciela, reszta juz zalezy od nas. Trzeba sluchac, ogladac i czytac jak najwiecej, innej opcji nie ma. Co do pisania czy mowienia (jesli chodzi o skladnie i gramatyke), przyda sie jednak nauczyciel, ktory nas skoryguje. Jeszcze pare slow odnosnie akcentu. Kiedys, po tym jak na studiach zetknelam sie i polubilam brytyjski akcent, usilowalam brzmiec jak rodowity Brytyjczyk, co jak wiecie nie ma sensu, bo prawdziwy akcent w przypadku poslugiwania sie wiecej niz jednym jezykiem moga miec tylko bilingwisci. Chocby nie wiem jak idealna imitacja nasz akcent by nie byl to zawsze imitacja. Po obejrzeniu ciekawego filmiku na temat Brytyjczykow, ktorzy wybieraja sie do logopedow by sie pozbyc swojego regionalnego akcentu, utwierdzilam sie w przekonaniu, ze wystarczajace i prawdziwe jest ulagodzenie swojego akcentu by nie brzmial zbyt szorstko i mocno, bo jest zle kojarzony, ale nie jest wskazane by go sie pozbywac calkowicie, bo powoduje, ze na samym wstepie jestesmy poddawani od watpliwosc. Nie warto totalnie odcinac sie od swoich korzeni, ale tez nie jest dobrze robic z tego zle kojarzonego stereotypu.</description> <content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje mi sie, ze na samym poczatku rodzimy nauczyciel jest wystarczajacy, a nawet wskazany. Problem zaczyna sie, gdy osiagamy poziom pre- lub intermediate. Z taka znajomoscia jezyka mozemy juz sie swobodnie komunikowac, a co za tym idzie rozwijac nasze umiejetnosci, sluchowe przede wszystkim. Wiem jakie to bylo trudne i nadal bywa, gdy przychodzi do rozumienia native speakerow. Co najgorsze, obcowanie np. z Proper British English, co jest praktykowane w polskich szkolach tez nie jest najwlasciwsze, bo ani skladnia czy gramatyka nie sa uzywane w realnym swiecie, a co dopiero mowic o akcencie. Najlepszym rozwiazaniem bylaby nauka z roznymi native speakerami, zeby choc troche poczuc czym jest zywy angielski i z czym przyjdzie nam sie borykac, gdy sie juz za granica znajdziemy. Tak poza tym, nasza umiejetnosc poslugiwania sie jezykiem tylko na poczatku nauki jest zalezna od nauczyciela, reszta juz zalezy od nas. Trzeba sluchac, ogladac i czytac jak najwiecej, innej opcji nie ma. Co do pisania czy mowienia (jesli chodzi o skladnie i gramatyke), przyda sie jednak nauczyciel, ktory nas skoryguje.<br /> Jeszcze pare slow odnosnie akcentu. Kiedys, po tym jak na studiach zetknelam sie i polubilam brytyjski akcent, usilowalam brzmiec jak rodowity Brytyjczyk, co jak wiecie nie ma sensu, bo prawdziwy akcent w przypadku poslugiwania sie wiecej niz jednym jezykiem moga miec tylko bilingwisci. Chocby nie wiem jak idealna imitacja nasz akcent by nie byl to zawsze imitacja. Po obejrzeniu ciekawego filmiku na temat Brytyjczykow, ktorzy wybieraja sie do logopedow by sie pozbyc swojego regionalnego akcentu, utwierdzilam sie w przekonaniu, ze wystarczajace i prawdziwe jest ulagodzenie swojego akcentu by nie brzmial zbyt szorstko i mocno, bo jest zle kojarzony, ale nie jest wskazane by go sie pozbywac calkowicie, bo powoduje, ze na samym wstepie jestesmy poddawani od watpliwosc. Nie warto totalnie odcinac sie od swoich korzeni, ale tez nie jest dobrze robic z tego zle kojarzonego stereotypu.</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: Aga</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-900</link> <dc:creator>Aga</dc:creator> <pubDate>Fri, 17 Sep 2010 21:38:10 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-900</guid> <description>Ja bardzo lubię zajęcia z native speakerami bo po są po prostu ciekawe - zetknięcie z innymi ludźmi, z inną kulturą. Nie przepadam za nauką gramatyki, wolę osłuchać się, nauczyć się mówić &quot;na czuja&quot; - pod tym względem nauka z native speakerem jest super. Cały czas po angielsku a co najważniejsze ... on nas nie rozumie :-) Przy takim &quot;tłumaczeniu o co mi chodzi&quot; człowiek musi się sporo napocić i uczy się jak najlepiej korzystać ze słownictwa które ma. </description> <content:encoded><![CDATA[<p>Ja bardzo lubię zajęcia z native speakerami bo po są po prostu ciekawe &#8211; zetknięcie z innymi ludźmi, z inną kulturą. Nie przepadam za nauką gramatyki, wolę osłuchać się, nauczyć się mówić &#8220;na czuja&#8221; &#8211; pod tym względem nauka z native speakerem jest super. Cały czas po angielsku a co najważniejsze &#8230; on nas nie rozumie :-) Przy takim &#8220;tłumaczeniu o co mi chodzi&#8221; człowiek musi się sporo napocić i uczy się jak najlepiej korzystać ze słownictwa które ma. </p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: Danka</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-824</link> <dc:creator>Danka</dc:creator> <pubDate>Tue, 17 Aug 2010 07:27:14 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-824</guid> <description>jesli masz dzieci w wieku przedszkolnym to tylko native a jesli jestes nastolatkiem lub doroslym wazny jest i polski nauczyciel i native. Z tym nativem to polecam tez prawdziwe znajomosci przez internet i wyjazdy, bo nauczycie sie slangu. Co do polskich nauczycieli wiekszosc niestety nie uczy zjawisk fonetycznych ptzerabianych przewaznie na studiach np z hiszp. un barco czytamy jako (um-bar-ko). Jednak trzeba miec podstawy i znac troche mentalnosc danej ludnosci by zrozumiec jezyk. Ja ucze sie niemieckiego tylko z niemcami i czesto brakuje mi konkrego wyjasnienia zjawisk gramatycznych czy slownictwa( nauka od podstaw). Dodatkowo tu mowi sie po szwabsku i choc umiem sie dogadac w sklepie czy zrozumiec jak niemiec mowi do mnie ale jak mowia miedzy soba to juz gorzej. Wiec trzeba sie uczyc dwoch jezykow - tego szkolnego i slangu danego regionu choc majac pozadne podstawy mozna latwiej zrozumiec slang</description> <content:encoded><![CDATA[<p>jesli masz dzieci w wieku przedszkolnym to tylko native a jesli jestes nastolatkiem lub doroslym wazny jest i polski nauczyciel i native. Z tym nativem to polecam tez prawdziwe znajomosci przez internet i wyjazdy, bo nauczycie sie slangu. Co do polskich nauczycieli wiekszosc niestety nie uczy zjawisk fonetycznych ptzerabianych przewaznie na studiach np z hiszp. un barco czytamy jako (um-bar-ko). Jednak trzeba miec podstawy i znac troche mentalnosc danej ludnosci by zrozumiec jezyk. Ja ucze sie niemieckiego tylko z niemcami i czesto brakuje mi konkrego wyjasnienia zjawisk gramatycznych czy slownictwa( nauka od podstaw). Dodatkowo tu mowi sie po szwabsku i choc umiem sie dogadac w sklepie czy zrozumiec jak niemiec mowi do mnie ale jak mowia miedzy soba to juz gorzej. Wiec trzeba sie uczyc dwoch jezykow &#8211; tego szkolnego i slangu danego regionu choc majac pozadne podstawy mozna latwiej zrozumiec slang</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: Eva</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-675</link> <dc:creator>Eva</dc:creator> <pubDate>Tue, 08 Jun 2010 06:55:38 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-675</guid> <description>Studiowałam angielski w Polsce, dobrze mi szło, ale gdy wyjechałam do Anglii było dokładnie tak, jak pisze autor artykułu: rozumiałam tylko trochę, bo akcent był  strasznie inny, niż ten, do którego przywykłam ;) Podobnie Anglicy - z początku nie zawsze mnie rozumieli, bo oczekiwali własnego akcentu, a ja mówiłam inaczej, niż się spodziewali :D Teraz, po 2 latach codziennych kontaktów z tubylcami, nikt już nie prosi, żebym powtórzyła, co powiedziałam. A i ja dogaduję się z każdym, włącznie z Pakistańczykami okupującymi wszelkie służby telefoniczne, co na początku było horrorem, bo ich akcent jest bardzo inny od angielskiego ;)</description> <content:encoded><![CDATA[<p>Studiowałam angielski w Polsce, dobrze mi szło, ale gdy wyjechałam do Anglii było dokładnie tak, jak pisze autor artykułu: rozumiałam tylko trochę, bo akcent był  strasznie inny, niż ten, do którego przywykłam ;) Podobnie Anglicy &#8211; z początku nie zawsze mnie rozumieli, bo oczekiwali własnego akcentu, a ja mówiłam inaczej, niż się spodziewali :D Teraz, po 2 latach codziennych kontaktów z tubylcami, nikt już nie prosi, żebym powtórzyła, co powiedziałam. A i ja dogaduję się z każdym, włącznie z Pakistańczykami okupującymi wszelkie służby telefoniczne, co na początku było horrorem, bo ich akcent jest bardzo inny od angielskiego ;)</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: Titania</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-490</link> <dc:creator>Titania</dc:creator> <pubDate>Mon, 12 Apr 2010 14:22:10 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-490</guid> <description>native speakers sa najlepsi do listening-u i speaking-u, polscy nauczyciele do tłumaczenia zasad obcej gramatyki  ;) czesto się zdarza ze native speakers, ktorzy przybywaja do Polski nie maja wcale zadnych kwalifikacji filologicznych i ucza kursantów bardziej na zasadzie własnego &quot; odczucia&quot; , intuicji... a z tym to róznie bywa... niemniej sa bardzo przydatni w oswajaniu sie z dzwiekami jezyka obcego :)</description> <content:encoded><![CDATA[<p>native speakers sa najlepsi do listening-u i speaking-u, polscy nauczyciele do tłumaczenia zasad obcej gramatyki  ;) czesto się zdarza ze native speakers, ktorzy przybywaja do Polski nie maja wcale zadnych kwalifikacji filologicznych i ucza kursantów bardziej na zasadzie własnego &#8221; odczucia&#8221; , intuicji&#8230; a z tym to róznie bywa&#8230; niemniej sa bardzo przydatni w oswajaniu sie z dzwiekami jezyka obcego :)</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: helen</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-411</link> <dc:creator>helen</dc:creator> <pubDate>Fri, 05 Mar 2010 20:56:08 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-411</guid> <description>Nie było moim zamiarem twierdzić, że polscy nauczyciele są niepotrzebni (chociaż mam wrażenie, że większość ludzi, którzy akurat uczyli mnie języków obcych w szkole, trafiła tam przez przypadek...), ale nawet godzina konwersacji z native speakerem tygodniowo to nie byłby czas stracony. Znam kilka osób, które po szkole chodziły (przez rok tylko!) na prywatne lekcje z native speakerem - na lekcje, które polegały głównie na gadaniu o wszystkim, i o niczym. Te osoby były zawsze o lata świetlne do przodu w stosunku do tych, którzy zaczęli się uczyć języka w tym samym momencie a i często poświęcali nauce więcej czasu. Tylko tyle, że ci ostatni nie mieli możliwości pogadania sobie z Anglikiem czy Amerykaninem...Pozdrawiam serdecznie! A autorowi blogu życzę niekończących się pomysłów :)</description> <content:encoded><![CDATA[<p>Nie było moim zamiarem twierdzić, że polscy nauczyciele są niepotrzebni (chociaż mam wrażenie, że większość ludzi, którzy akurat uczyli mnie języków obcych w szkole, trafiła tam przez przypadek&#8230;), ale nawet godzina konwersacji z native speakerem tygodniowo to nie byłby czas stracony. Znam kilka osób, które po szkole chodziły (przez rok tylko!) na prywatne lekcje z native speakerem &#8211; na lekcje, które polegały głównie na gadaniu o wszystkim, i o niczym. Te osoby były zawsze o lata świetlne do przodu w stosunku do tych, którzy zaczęli się uczyć języka w tym samym momencie a i często poświęcali nauce więcej czasu. Tylko tyle, że ci ostatni nie mieli możliwości pogadania sobie z Anglikiem czy Amerykaninem&#8230;</p><p>Pozdrawiam serdecznie! A autorowi blogu życzę niekończących się pomysłów :)</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: mrtom</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-404</link> <dc:creator>mrtom</dc:creator> <pubDate>Wed, 24 Feb 2010 20:14:08 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-404</guid> <description>Mnie nigdy nie interesowała ani fonetyka, ani fonologia i pewnie dlatego zaniedbuję te dziedziny na moim blogu. A może jakiś wpis gościnny? ;) Mam nadzieję, że pomysły będę miał tak długo, jak język będzie istniał hehe razem z czytelnikami... ;)</description> <content:encoded><![CDATA[<p>Mnie nigdy nie interesowała ani fonetyka, ani fonologia i pewnie dlatego zaniedbuję te dziedziny na moim blogu. A może jakiś wpis gościnny? ;) Mam nadzieję, że pomysły będę miał tak długo, jak język będzie istniał hehe razem z czytelnikami&#8230; ;)</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: Lily</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-403</link> <dc:creator>Lily</dc:creator> <pubDate>Wed, 24 Feb 2010 19:17:42 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-403</guid> <description>Nie ma za co :-) Fonologia jęz. angielskiego to moja pasja i mam nadzieję, że będę mogła czasami coś ciekawego zaprezentować w postaci choćby linka ;-) Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo weny w pisaniu :)</description> <content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma za co :-) Fonologia jęz. angielskiego to moja pasja i mam nadzieję, że będę mogła czasami coś ciekawego zaprezentować w postaci choćby linka ;-)<br /> Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo weny w pisaniu :)</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: mrtom</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-402</link> <dc:creator>mrtom</dc:creator> <pubDate>Wed, 24 Feb 2010 09:29:42 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-402</guid> <description>Dziękuję wszystkim za zabranie głosu i wymianę Waszych doświadczeń. Myślę, że w przypadku, gdy ktoś uczy się języka angielskiego w Polsce optymalnym rozwiązaniem jest korzystanie jednocześnie z nauczyciela Polaka i native speakera. Ten drugi niekoniecznie może nas nauczyć gramatyki. Bez względu na to czy ma kwalifikacje do nauki języka, to problemem dla początkujących uczniów może być po prostu bariera językowa. Lily dzięki za ciekawy link!</description> <content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję wszystkim za zabranie głosu i wymianę Waszych doświadczeń. Myślę, że w przypadku, gdy ktoś uczy się języka angielskiego w Polsce optymalnym rozwiązaniem jest korzystanie jednocześnie z nauczyciela Polaka i native speakera. Ten drugi niekoniecznie może nas nauczyć gramatyki. Bez względu na to czy ma kwalifikacje do nauki języka, to problemem dla początkujących uczniów może być po prostu bariera językowa.<br /> Lily dzięki za ciekawy link!</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: Lily</title><link>http://engleash.net/angliku-mow-po-polsku/comment-page-1#comment-401</link> <dc:creator>Lily</dc:creator> <pubDate>Tue, 23 Feb 2010 09:49:09 +0000</pubDate> <guid isPermaLink="false">http://engleash.net/?p=683#comment-401</guid> <description>O, jeszcze jedno zdanie (przepraszam za ilość tekstu;) helen pisze: &quot;Moje problemy zaczęły mijać, gdy się zaczęłam przyzwyczajać&quot; Właśnie mając zajęcia z native speakerem raz w tygodniu nie zdążysz się przyzwyczaić, bo częstotliwość jest zbyt niska. Nauczyć wiele nowego też się nie zdążysz ;)</description> <content:encoded><![CDATA[<p>O, jeszcze jedno zdanie (przepraszam za ilość tekstu;)<br /> helen pisze: &#8220;Moje problemy zaczęły mijać, gdy się zaczęłam przyzwyczajać&#8221;<br /> Właśnie mając zajęcia z native speakerem raz w tygodniu nie zdążysz się przyzwyczaić, bo częstotliwość jest zbyt niska. Nauczyć wiele nowego też się nie zdążysz ;)</p> ]]></content:encoded> </item> </channel> </rss>
<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using disk: basic
Page Caching using disk: enhanced
Object Caching 432/432 objects using disk: basic

Served from: engleash.net @ 2012-05-17 22:00:28 -->
