Anglicy nie rozumieją angielskiego…
Takim oto właśnie stwierdzeniem, że Anglicy nie rozumieją angielskiego można skwitować wyniki badań przeprowadzonych w Northumbria University. Wynika z nich, że duża część rodowitych użytkowników angielskiego nie rozumie prostych zdań.
Wyniki przeprowadzonego testu podważają zasadność założenia, że użytkownicy dowolnego języka posiadają umiejętność posługiwania się podstawowymi regułami składni, których znajomość pozwala nie tylko na tworzenie, ale i rozumienie gramatycznie poprawnych tekstów w tym języku.
Badanie przeprowadziła dr Ewa Dąbrowska i wynika z niego, że nie wszyscy „native speakers” opanowali podstawy angielskiej gramatyki.
Podczas realizacji badania założono, że każdy dorosły jest w stanie zrozumieć znaczenie zdania:
The soldier was hit by the sailor.
Przeprowadzono test na grupie dorosłych – część z nich to osoby z dyplomami wyższych uczelni, a część to osoby, które zakończyły edukację w wieku 16 lat. Wszystkich uczestników poproszono o podanie znaczenia prostych zdań w stronie czynnej i biernej, a także zdań zawierających kwantyfikator „every” (każdy).
Obie grupy wypadły inaczej podczas testu. Duża część osób, które zakończyły edukację na wczesnym etapie popełniła błędy. Ich rezultaty były na tyle marne, że równie dobrze mogli zgadywać, co oznaczają poszczególne zdania. Dr Dąbrowska tak to skomentowała:
„Wyniki te są przełomowe, ponieważ przez lata panowała teoretyczna i edukacyjna jednomyślność. Bez względu na poziom wykształcenia czy używany dialekt, teoretycznie, jesteśmy tak samo dobrzy w gramatyce, tj. na podstawie pewnych wyznaczników składniowych jesteśmy w stanie rozumieć znaczenia zdań. Oczywiście jedni z nas są bardziej oczytani, mają bogatsze słownictwo i częściej stykają się z rozbudowanymi, literackimi konstrukcjami stylistycznymi. Niemniej na fundamentalnym poziomie, wszyscy w danej społeczności językowej w sposób naturalny nabywają podstawy gramatyki, tak samo jak uczą się chodzić”.
Założenie, że wszyscy członkowie danej społeczności językowej posługują się identyczną gramatyką jest centralną zasadą gramatyki uniwersalnej Noama Chomsky’ego. Teoria ta zakłada, że wszystkie dzieci uczą się języka tak samo dobrze i dlatego w mózgu każdego człowieka musi istnieć swoista struktura wspólna dla wszystkich języków.
Dr Dąbrowska uwzględniła w swoim badaniu także inne pozajęzykowe wyjaśnienia (np. ograniczenia pamięci), ale uznano je za nieistotne.
Autorka badania podkreśla także, że inteligencja nie ma wpływu na wyniki uczestników. Badani o słabym wykształceniu mieli do dyspozycji wskazówki podczas rozwiązywania testu i mogli bardzo szybko nauczyć się zaprezentowanych im konstrukcji. Badaczka spekuluje, że przyczyną ich słabych wyników może być fakt, że gdy byli dziećmi to ani rodzice, ani nauczyciele nie zwracali ich uwagi na składnie; różne konstrukcje zdaniowe.
Dr Dąbrowska doszła do konkluzji, że słabiej wykształcone osoby mają trudności z właściwym rozumieniem konstrukcji w stronie biernej i co więcej, nawet w wieku dojrzałym mają problem z opanowaniem strony biernej i innych istotnych zagadnień gramatycznych.
Takie wyniki badań mogą pociągać za sobą niesłychane konsekwencje, bo oto może się okazać, że skoro strona bierna nie jest zrozumiała dla wielu użytkowników angielskiego, to należy „przeredagować” liczne komunikaty, informacje i ostrzeżenia.
Dąbrowska dodaje, że istnienie tak ważnych różnić w przyswajaniu języka ojczystego podważa jeden z powszechnie uznanych argumentów za istnieniem wrodzonej gramatyki uniwersalnej: wszyscy rodowici użytkownicy języka posługują się, w istocie, taką samą gramatyką. Przeprowadzone badanie pokazuje, że jednak tak nie jest…
Jeśli ten wpis spodobał Ci się subskrybuj RSS!
Przeczytaj też:



8 komentarzy w “Anglicy nie rozumieją angielskiego…”
To, że anglicy, a własciwie to należałoby powiedziec brytyjczycy, słabo się orientują w gramatyce swojego języka to zasługa tego, że lekcje gramatyki w brytyjskiej szkole sa bardzo nieliczne, osobiscie pracuje w walijskiej szkole i dosłownie na palcach mogę policzyć kiedy dzieci z klasy 5 mialy lekcje z gramatyki w tym roku, podczas gdy nasze pl dzieci zakuwają co to jest przysłowek spójnik, partykuła, podmiot, orzeczenie, obocznosci, to dzieci angielskie ucza sie zaledwie odrózniania podstawowych czesci zdania oraz podstawowych zasad interpunkcji. nie wspominając juz o stronie czynnej i biernej. za to brytyjskie dzieci mają lepiej opanowaną praktyczną stronę pisania wszelkiego rodzaju wypracowan, listów, opowiadan, esei czyli coś co bedzie im potrzebne w przyszłosci np napisanie cv, listu z reklamacją czy zażalenia itp
inna sprawa jest to, że temat strony biernej sprawia również problem samym polakom, a konkretnie ludzie nie rozumieją istoty tej konstrukcji i gdybyśmy zapytali przeciętnego polaka na ulicy co to jest strona bierna i czynna, i jak wyglądają w niej zdania to też wiele ludzi nie umiałoby udzielic poprawnej odpowiedzi.
jesli testowanych przestestowano tylko i wyłacznie na podstawie tej konstrukcji, to wniosek, ze anglicy nie rozumieją znaczenia prostych zdan wydaje sie troche naciągniety, mysle, ze należałoby przetestować ich rówież, ze zdan względnych, podrzednych, warunkowych, czasowników modalnych itp
korekta: miałam na myśli: podstawowych części mowy*
Ale niewiedza, co to jest strona bierna a nieumiejętność jej zrozumienia, to dwie różne rzeczy. Jak rozumiem, osoby badane nie pytano o definicję, tylko sprawdzano ich rozumienie.
Jestem ciekaw efektów takiego badania w naszym kraju.
ciekawe. mozna prosic o zrodlo?
Masz rację Titanio, ale tak, jak zauważył Jurgi nie proszono badanych o zdefiniowanie pewnych terminów gramatycznych. Jeżeli chodzi o źródło, to przeczytałem o tym gdzieś na stronie Northumbria University.
oczywiscie, że rozumiem, ze zapytano ich o znaczenie zdania w passive voice a nie o samą definicję
jednakże passive voice ma w sobie cos takiego, że wielu ludzi nie obczaja o co w tym chodzi, czy to polak, czy anglik,
nadal podtrzymuję, że powinni przetestować ich jeszcze z innych konkstrukcji gramatycznych
a propos wiedzy na temat własnego języka, ostatnio od nauczycielek brytyjskich dowiedziałam się że:
- „carpet” to jest compound złożony ze słowa car + pet
- „frienship” to tez jest compound
- pole trojkąta równoramiennego oblicza się mnożąc jego boki przez siebie